 |
|
Uwierz mi. Nie jestem dziś tą samą dziewczyną, którą znałeś jeszcze rok temu. Zmieniłam się i to bardzo. Na lepsze? Niekoniecznie. Przejrzałam na oczy, dorosłam. Wyciągnęłam odpowiednie wnioski z przeszłości. Nauczyłam się żyć w zgodzie z własnym sumieniem, które często potrafiło uderzać w moje serce, które pustoszyło wnętrze, ale przebiłam się przez bariery. Złamałam ograniczenia, wyszłam do ludzi. I zaczęłam żyć. Może to nie była Twoja zasługa, ale to Ty zjawiając się po raz kolejny w moim życiu zasiałeś ziarnko goryczy i niesmaku w moim sercu. Sprawiłeś, że poczułam ból, które czuć nigdy więcej nie chciałam, ale wiesz? Oprzytomniałam, zastanowiłam się nad tym co się działo, przeanalizowałam wszystkie 'za' oraz 'przeciw'. Zrozumiałam, że nie mogę pozwolić sobie na to, aby Twoje powroty mnie wyniszczały. Chciałam zmian, wiecznie o nich mówiłam, ciągle ich pragnęłam. Lecz zrozumiałam, że najpierw muszę złamać barierę psychiczną, aby wprowadzić zmiany na tle fizycznym.
|
|
 |
|
Któregoś dnia stanę przed Twoimi drzwiami, z policzkami mokrymi od kropli deszczu, nie łez. Stanę z Tobą twarzą w twarz i... zamilkniemy wspólnie, złapię Twoją dłoń, zabiorę Cię na wycieczkę po cichych zakątkach mojego serca, byś poczuć mogła tęsknotę, którą płonąłem do czasu, gdy znów Cię ujrzałem, ale to nie koniec Moja Ukochana, to nie koniec, bo dopiero wtedy zapłaczę tak szczerze, że krople deszczu nie będą w stanie Cię zmylić i opowiem Ci o tym bólu, który osadził mi się we wszystkich tkankach odkąd zniknęłaś i znowu złapię Cię za rękę i nie puszczę już, nie puszczę już Kochana, uśmiechem zakomunikuję Ci, że wszystko załatwione, że nie ma odwrotu, że zabieram Cię do domu i zabiorę Cię, bo bez Ciebie wszystkie gwiazdy nieba gasną, a księżyc chowa się w lesie mroku Kochana./mr.lonely
|
|
 |
|
Chciała, by wszystko między nami działo się rozsądnie, spokojnie i powoli, tak byśmy leniwie siebie nawzajem sączyli. Ale dla mnie miłość to nie picie wody przez słomkę, zwłaszcza gdy czuję pragnienie, którego nie da się zaspokoić małymi łykami. Chciałem ją mieć od razu całym haustem, miałem ochotę się w niej utopić.
|
|
 |
|
smak herbaty rośnie proporcjonalnie do spadającej temperatury za oknem.
|
|
 |
|
Boję się, że kiedy będziemy od siebie na wyciągnięcie ręki wszystko się zepsuje. Nie będę już dla Ciebie świętem, tylko codziennością. Niezmiernie trudno zachwycać się codziennością. — M. Gutowska-Adamczyk
|
|
 |
|
Tu jest miejsce, które kiedyś dobrze znałam
Ziarno, które zasiałam
Czasami, chcę wrócić
I oddać im wszystko, co mam
Staram się okazać trochę miłości
To jest miejsce, które znalazłam jakiś czas temu
Potrzebuję pobyć tu trochę czasu
Nie próbuj kłamać
Jestem po prostu dziewczyną, która walczy o swój czas
Jestem o wiele silniejsza
Oni będę kiedyś chcieli słuchać tego, co mam im do powiedzenia
Morze staje się większe, dla dziewczyny jak ja ,
Kiedy wracam i staram się okazać trochę miłości.
|
|
 |
|
Jestem wczorajszą myślą i jutrzejszą kawą, jestem tym wszystkim, co wspólnie przeżyte, zostanie w nas na wieki.
|
|
 |
|
Polecam na wieczór ! Jamal- powiedz mi ! https://www.youtube.com/watch?v=RveaLy5sin8
|
|
 |
|
Zapraszam do obserwowania, może akurat Ty znajdziesz tutaj coś co Cię zainteresuje, zaciekawi, pocieszy, pomoże.
|
|
 |
|
Przez Ciebie
Nie popełnię tych samych błędów, co Ty
Nie pozwolę sobie na tak nieszczęśliwy los
Nie załamię się tak samo, jak Ty
Twój upadek był bolesny
Wyciągnęłam ciężkie wnioski, że nie można brnąć tak daleko
Przez Ciebie
Nigdy nie oddalam się zbyt daleko od wydeptanej ścieżki
Przez Ciebie
Nauczyłam się żyć po bezpieczniejszej stronie
Więc nie zostanę zraniona
Przez Ciebie
Trudno mi zaufać
Nie tylko sobie, ale wszystkim wokół
Przez Ciebie
Boję się
|
|
 |
|
I znów nadszedł ten moment kiedy nie mam sił. Jestem sama, martwię sie, denerwuje, za dużo myślę, jestem bezsilna, jedyne do chcę to leżeć w łóżku w ciszy. Mam dość wszystkiego, zgniata mnie codzienność...
|
|
|
|