 |
|
W moim innym świecie możemy gadać do rana. I rozumiesz mnie bezsprzecznie i jemy wspólne śniadania. I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania. I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas.
|
|
 |
|
Właśnie w tej sekundzie ktoś umarł. W tej sekundzie ktoś się narodził. W tej sekundzie ktoś walczy o coś, co ma każdy z nas, coś co jest tak naprawdę najważniejsze - życie. Przyznaj się, czekasz na coś, co tak naprawdę nigdy się nie wydarzy. Przyznaj się, że nie umiesz docenić tego, na co właśnie patrzysz. Nie umiesz zadbać o siebie, a tym bardziej o drugiego człowieka. Pogłębiająca się rana na Twoim sercu mogłaby być zaszyta, gdybyś tylko chciał. Uważnie spójrz na swoje odbicie w lustrze i zadaj sobie pytanie - czy jesteś szczęśliwy? Zwolnij, zastanów się i żyj chwilą. Ciesz się każdą sekundą, jakby to była ostatnia.
|
|
 |
|
Usiadł przed nią i układając dłoń na jej policzku uśmiechał się delikatnie. Wzrokiem przeszywał jej drobne, bezbronne ciało. Jednym gestem sprawił, że go pokochała. Bezgranicznie.
|
|
 |
|
Owszem, rozpierdala mnie od środka, ale nigdy Ci o tym nie powiem, Boże, spraw, aby ON budząc się jutro rano zrozumiał że: kocha mnie, tęskni za mną i nie może beze mnie żyć. Amen.
|
|
 |
|
Sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale puszczam Twoją dłon I nie złapie nigdy więcej. Mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania, więc odwracam sie na pięcie odchodząc bez pozegnania..
|
|
 |
|
Mówią, że każda łza uczy nas żyć. Skoro tak, to ja mogłabym udzielać korepetycji życiowych.
|
|
 |
|
Czuję się totalnie beznadziejna, bo tak cholernie marnuje swoje życie. Bo kocham kogoś, kogo w ogóle już nie obchodzę. Bo czekam na coś, co nigdy się nie wydarzy. Bo żyje naiwną nadzieją, bo tęsknię zupełnie niepotrzebnie, bo ciągle jestem smutna, bo za dużo płaczę. Bo chciałam być szczęśliwa, właśnie z nim.
|
|
 |
|
Nigdy sobie nie daj wmówić, że nie warto.
|
|
 |
|
Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu. Czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nieważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. Nie będziesz już nigdy czuć się jak trzy metry nad niebem...
|
|
 |
|
Każde ciche dni, stracone godziny, niewykorzystane szanse, wygasłe nadzieje, puste słowa, nieszczere uczucia, kłamstwo prosto w twarz, trudne decyzje, złamane obietnice, skończone znajomości, milczący telefon. To boli, wiesz?
|
|
 |
|
Wiesz, że ja zawsze tęskniłam za Tobą już troszeczkę, nawet gdy byłeś blisko mnie? Tęskniłam już tak sobie trochę na zapas. Żeby później tęsknić mniej, gdy już pojedziesz do domu. I wiesz co? To i tak nie pomagało.
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak bardzo uwielbiam być obok Ciebie, czuć Twój uśmiech na wargach, dłoń w dłoni, powolny oddech na karku, za każdym razem przyprawiający o dreszcze.
Czuć jak trzymasz mnie przy sobie, tak cholernie mocno, jakbym była wszystkim czego potrzebujesz.
|
|
|
|