 |
|
Wakacje - chlanie, spanie i ruchanie. :d ~schooki~
|
|
 |
|
Jak wam dzisiaj mija dzionek? ; > Mi całkiem całkiem. Poprawiłam Język Szatana- Niemiecki i Historię : D Jest git. Został jeszcze Angielski, ale grunt to sie nie poddawać, prawda? : D
Dziś podam wam mojego aska ; ) Jak chcecie się czegoś o mnie dowiedzieć to pytać : D Całusyy : ***
ask.fm/Ola271
|
|
 |
|
Ty z inną dziewczyną,ja z butelką wódki.
|
|
 |
|
co masz zrobić jutro zrób dzisiaj, bo jeszcze się najebiesz i zapomnisz.
|
|
 |
|
Wolę mieć za przyjaciółkę zwykłą, szczerą, uważaną w szkole za szarą myszke dziewczyne, niż Ciebie. Dziewczynę z toną pudru na twarzy, która jest wyszczekana i obrabia dupę na obkoło. serio. amen ~niebieskookieszczescie~
|
|
 |
|
Trzy lata zleciały tak szybko jakby za użyciem czarodziejskiej różczki.Ból,płacz,bezsenność były domeną w moim życiu.Widok Go z dziewczyną,całusy,objęcia były niczym trucizna w moim krótkim jeszcze niegdyś 16letnim życiu.Bałam się,że tak zostanie.Przypadkowe znajomości,romanse zaczęły gościć na dobre.Chwilowa fascynacja powodowała pocałunki z innymi lecz za każdym razem wmawiałam sobie,że całuję zupełnie inną osobę.Nie mogłam wyobrazić sobie życia zupełnie z kimś innym.Tak,złamał mi serce,odebrał wiarę i nadzieję w miłość,radość i szczęście.Pozostawił smutek,płacz i cierpienie.Jednak pewnego dnia pojawił się ktoś inny.On też taki miał być,też na chwilę.Jednak los okazał się być łaskawszy.Po trzech latach znów zasypiam z uśmiechem na twarzy,znów z radością witam nowy dzień.Czy kocham..?Nie wiem,ale nie wyobrażam sobie dalszych dni bez Niego.. || pozorna
|
|
 |
|
Patrzymy sobie na ręce, nogi, włosy, buty, a za cholerę nie możemy spojrzeć sobie w oczy.
|
|
 |
|
ludzie często powtarzają, że wszystko wiedzą i na wszystkim się znają. lecz nie wiedzą o tym jaki ból przeszywa ciało gdy tracisz najlepszego przyjaciela.
|
|
 |
|
Dawno nie miałam wszystkiego w dupie tak jak teraz.
|
|
 |
|
nigdy nie będzie jak kiedyś, zbyt dużo się zmieniło.
|
|
 |
|
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyje. Może jutro.
|
|
|
|