 |
|
'wykańcza mnie tęsknota. ten ból w środku. czuję jak się rozsypuje na kawałki... przez Ciebie'
|
|
 |
|
'naprawdę tęsknię za prawdziwym Nim. za Jego czułymi słowami, dotykiem, ustami, dłońmi i Jego miłością kurwa, tą prawdziwą miłością.'
|
|
 |
|
"i schleję się tak, że nie będę pamiętać dzisiaj i zaciągnę się tak, że aż zrobi mi się słabo i znów pokłócimy się tak, że trudno będzie się wydostać i znów wszystko się zawali i to będzie koniec, koniec."
|
|
 |
|
I dobrze wiesz, bo znasz swoją siłę na wylot,
Co by świat Ci nie zrobił tam zawsze będzie się paliło.
|
|
 |
|
Chyba za często bywam zbyt zimny,
Choć podobno mam coś, czego nie ma nikt inny.
|
|
 |
|
wiem, co ze mną będzie, więc nie mów, że sobie poradzę i że muszę.
|
|
 |
|
wiem tylko tyle, że jestem w stanie czekać, ile będzie trzeba. będę czekać zawsze.
|
|
 |
|
jestem zniszczona i wiem, że nie dam rady się już pozbierać.
|
|
 |
|
zagryzam usta z całej siły i dławię się moim krzykiem. co teraz, co dalej. ból, który wygina moje ciało w morderczych jękach, szarpie strunami głosowymi, rozbija obraz przed oczami na drobne fragmenty rozpływające się w mgle łez. przecież wiem, że to też nie ma sensu, nic nie znaczy, nic nie zmieni. nie pomoże, jak wszystko.
|
|
 |
|
i stałabym się kimś, kto nie będzie warty absolutnie nic. nie będzie czuł, a nowe serce zrobi sobie z kamienia. bo to które kiedyś biło dla Ciebie, poszłoby do grobu razem z naszą miłością.
|
|
 |
|
położył mi palce na powieki, starł łzy i szepnął do ucha, że już dobrze. a ja brutalnie obudzona ze złego koszmaru nie mogłam przestać dusić się własnymi łzami szczęścia mieszanego z rozpaczą, bo nic już nie znaczę.
|
|
|
|