głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika madlen_

tak się niby lovciacie   koffacie i ohy ahy friends forever. Obrabiane dupy tez jest częścia tej frendzioszki?

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

tak się niby lovciacie , koffacie i ohy ahy friends forever. Obrabiane dupy tez jest częścia tej frendzioszki?
Autor cytatu: fuckforever

fajnie  że się odezwałeś. fajnie  że wiem co u ciebie. wręcz super  że masz mnie w dupie.   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

fajnie, że się odezwałeś. fajnie, że wiem co u ciebie. wręcz super, że masz mnie w dupie. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

spójrz na to z innej strony. jestem z nim  kocha mnie i nie ogląda się za innymi. nadal twierdzisz  że nie pasuje do mnie  bo leci na kilka fronty. otóż on nie leci  a ty owszem.   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

spójrz na to z innej strony. jestem z nim, kocha mnie i nie ogląda się za innymi. nadal twierdzisz, że nie pasuje do mnie, bo leci na kilka fronty. otóż on nie leci, a ty owszem. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

uwierz  że mnie nie jara to jak pachniesz papierosowym dymem. nie mam wspaniałego nastroju  gdy dajesz mi buziaka  a ja czuję od ciebie alkohol. mnie nie kręci imprezowe życie. nie kręcą mnie chłopaki  którzy chcą w taki sposób imponować dziewczyną. przykro mi.   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

uwierz, że mnie nie jara to jak pachniesz papierosowym dymem. nie mam wspaniałego nastroju, gdy dajesz mi buziaka, a ja czuję od ciebie alkohol. mnie nie kręci imprezowe życie. nie kręcą mnie chłopaki, którzy chcą w taki sposób imponować dziewczyną. przykro mi. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

nie potrafię cię pocieszyć. nie potrafię sprawić  by na twojej twarzy pojawił się uśmiech  ale mogę zrobić wszystko byś nigdy nie był sam. uwierz to i tak wiele.   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

nie potrafię cię pocieszyć. nie potrafię sprawić, by na twojej twarzy pojawił się uśmiech, ale mogę zrobić wszystko byś nigdy nie był sam. uwierz to i tak wiele. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

ja nie bluźnię. po prostu dla mnie  użycie słowa kurwa  oznacza kobietę z lekkimi obyczajami. a że takich nie trawię i mam obrzydzenie to ich obrażam  nic na to nie poradzę mamo.   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

ja nie bluźnię. po prostu dla mnie, użycie słowa kurwa, oznacza kobietę z lekkimi obyczajami. a że takich nie trawię i mam obrzydzenie to ich obrażam, nic na to nie poradzę mamo. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

rozumiem. masz swoje życie  w nim swoich kumpli  swoje laski i ostre melanże. ale nie wiem w czym jest problem  żeby napisać jednego głupiego sms  co tam. wiedziałabym  że kurwa chociaż pamiętasz.   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

rozumiem. masz swoje życie, w nim swoich kumpli, swoje laski i ostre melanże. ale nie wiem w czym jest problem, żeby napisać jednego głupiego sms, co tam. wiedziałabym, że kurwa chociaż pamiętasz. / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

staram się i to bardzo. staram się nie pamiętać przykrych chwil. staram się aby było dobrze. ale przecież tego też nie potrafisz docenić  tylko latasz do kumpli  bo z nimi wszystkie smutki utopisz w kieliszku wódki. wybieraj co chcesz  ja drugi raz nie potrafię zaufać  pamiętaj...   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

staram się i to bardzo. staram się nie pamiętać przykrych chwil. staram się aby było dobrze. ale przecież tego też nie potrafisz docenić, tylko latasz do kumpli, bo z nimi wszystkie smutki utopisz w kieliszku wódki. wybieraj co chcesz, ja drugi raz nie potrafię zaufać, pamiętaj... / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

naprawdę nie wiedziałam  że mogę tak uzależnić się od drugiej osoby. nie widziałam cię wczoraj i umieram z tęsknoty. zrób coś z tym  bo nie wytrzymam...   malynoowa.

kasja_ dodano: 19 grudnia 2010

naprawdę nie wiedziałam, że mogę tak uzależnić się od drugiej osoby. nie widziałam cię wczoraj i umieram z tęsknoty. zrób coś z tym, bo nie wytrzymam... / malynoowa.
Autor cytatu: malynoowa

 cz.1    zamknij oczy.   powiedział stojąc za nią. zakrył jej powieki  rękoma.   co Ty wyprawiasz?!   spytała zaniepokojona.   mam dla Ciebie niespodziankę. tylko nie podglądaj!   przecież wiesz  że nienawidzę niespodzianek!   krzyknęła  starając się uciec z jego objęć. prowadził ją ostrożnie. nie wiedziała dokąd zmierzają. poczuła na twarzy lekki powiew wiatru.    jesteśmy.   wyszeptał.   możesz otworzyć oczy. podniosła delikatnie swoje błyszczące od niebieskiego cienia  powieki. przed oczyma ukazałoy jej się miliardy małych świecących punkcików. złapała ostrość. były to maleńkie  świecące w oddali budynki. miliardy małych samochodów.   o Boże!   wykrzyczała. stali na dachu jednego z wieżowców. na samym skraju dachu.   przecież wiesz  że mam lęk wysokości!   zabierz mnie stąd  natychmiast!   krzyczała.   spokojnie.   powiedział  trzymając ją kurczowo.

abstracion dodano: 18 grudnia 2010

[cz.1] - zamknij oczy. - powiedział stojąc za nią. zakrył jej powieki, rękoma. - co Ty wyprawiasz?! - spytała zaniepokojona. - mam dla Ciebie niespodziankę. tylko nie podglądaj! - przecież wiesz, że nienawidzę niespodzianek! - krzyknęła, starając się uciec z jego objęć. prowadził ją ostrożnie. nie wiedziała dokąd zmierzają. poczuła na twarzy lekki powiew wiatru. - jesteśmy. - wyszeptał. - możesz otworzyć oczy. podniosła delikatnie swoje błyszczące od niebieskiego cienia, powieki. przed oczyma ukazałoy jej się miliardy małych świecących punkcików. złapała ostrość. były to maleńkie, świecące w oddali budynki. miliardy małych samochodów. - o Boże! - wykrzyczała. stali na dachu jednego z wieżowców. na samym skraju dachu. - przecież wiesz, że mam lęk wysokości! - zabierz mnie stąd, natychmiast! - krzyczała. - spokojnie. - powiedział, trzymając ją kurczowo.

 cz.2    musisz pokonać swój lęk.   niby dlaczego?   spytała  cała się trzęsąc.   widzisz ... ja obawiałem się do Ciebie podejść. ale pokonałem lęk i teraz jestem szczęśliwy. Ty musisz zrobić to samo. przekroczyć własną granicę ku szczęściu. pocałował ją delikatnie w kark  niechybnie się nachylając. spadli. zginęli w swoich objęciach. przekraczając granicę. likwidując strach.

abstracion dodano: 18 grudnia 2010

[cz.2] - musisz pokonać swój lęk. - niby dlaczego? - spytała, cała się trzęsąc. - widzisz ... ja obawiałem się do Ciebie podejść. ale pokonałem lęk i teraz jestem szczęśliwy. Ty musisz zrobić to samo. przekroczyć własną granicę ku szczęściu. pocałował ją delikatnie w kark, niechybnie się nachylając. spadli. zginęli w swoich objęciach. przekraczając granicę. likwidując strach.

będę chodzić z Tobą na mecze. zacznę pić piwo z Twoimi kolegami. będę na każde skinięcie Twojego palca. na każde Twoje zawołanie  choćby po to  aby podać Ci pilota. będę kokieteryjnie szeptać o tym jak Cię uwielbiam. obiecywać niestworzone rzeczy  łżąc o tym jak niesamowicie Cię pożądam. nakręcę Cię jak starą pozytywkę. a później zostawię Cię bezradnego na środku ulicy  tłumacząc  że dzisiaj jest Twój pechowy dzień. zrobię z Tobą dokładnie to samo co on zrobił ze mną. tak dla równowagi.

abstracion dodano: 18 grudnia 2010

będę chodzić z Tobą na mecze. zacznę pić piwo z Twoimi kolegami. będę na każde skinięcie Twojego palca. na każde Twoje zawołanie, choćby po to, aby podać Ci pilota. będę kokieteryjnie szeptać o tym jak Cię uwielbiam. obiecywać niestworzone rzeczy, łżąc o tym jak niesamowicie Cię pożądam. nakręcę Cię jak starą pozytywkę. a później zostawię Cię bezradnego na środku ulicy, tłumacząc, że dzisiaj jest Twój pechowy dzień. zrobię z Tobą dokładnie to samo co on zrobił ze mną. tak dla równowagi.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć