 |
|
spojrzysz mi kiedyś w oczy i powiesz: "przepraszam, zrozumiałem za późno"
|
|
 |
|
Pytam dlaczego, lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej, wiem tylko jedno - że zawsze wstanę, gdy upadnę.
|
|
 |
|
Kochasz go nadal prawda? - Skąd Ci to przyszło do głowy?! - Widzę, wciąż gdy słyszysz jego imię błyszcza Ci się oczy Uśmiechasz się tak specyficznie i nabierasz rumieńców. - To wspomnienia. Ale tak kocham go. - To mu to powiedz! - żeby miał mnie za idiotkę? i jeszcze miał satysfakcje ze wygrał?o nie. - to chcesz żeby tak odszedł? być może na zawsze? z inna?! - jeśli to da mu szczęście to tak. - aj niech żałuje , ze tego nie słyszy , idiota nie wie co stracił.
|
|
 |
|
i tak czasem sobie myślę, że oj lepiej byłoby gdyby nie było mnie, a może nie, a może właśnie mylę się i tak sobie myślę, że wszystko czego pragnę czego chcę spala się zanim wyciągnę po to ręce, spala się.
|
|
 |
|
weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź i stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę.
|
|
 |
|
Trzeba mieć cele, priorytety, plany i marzenia. Pozostały cztery, ale jestem pewna, że jakże wspaniałe miesiące . Przyjdzie ten czas , czas rozstań i pożegnań , czas , który da nam wiele chwil i powodów do łez , ale ja wiem , że co by się nie stało i tak zawsze będę sercem tutaj , z wami . Choć odległość między nami będzie dłuższa niż odległość między naszymi ramionami , choć będzie nam do siebie daleko , tak naprawdę zawsze już będziemy ze sobą , w sobie i dla siebie , nic nas nie rozdzieli , choć wszystkim wokół będzie się wydawało , że to koniec , prawdziwy koniec , definitywny i nieodwracalny . Przenosimy razem góry problemów , stosy niepotrzebnych spraw , a więc nie ma szans , byśmy potknęli się o ten jeden mały kamień , jakim jest rozstanie . Dziękuję tymi słowami, wszystkim którzy byli , są i zawsze będą ze mną , choć nie zawsze jest tak jakbyśmy wszyscy sobie to wyobrażali , KOCHAM CIE MAMUSIU .♥
|
|
 |
|
Będzie brakować mi rozmów o niczym. Wspólnego śmiechu z nieplanowanej ciszy
|
|
 |
|
są tacy ludzie , którzy niechcący zadali najwięcej bólu , a za którymi spoglądając rano w lustro najbardziej tęsknię
|
|
 |
|
znowu usiąde na parapecie , ściskając mocno misia . w uszy wsadzę słuchawki , z których będzie dochodził głos piha . uśmiechnę się do dzisiejszych wspomnień , popatrzę chwilę na zaspane miasto , w końcu wypluję gumę , zamknę okno i pójdę spać
|
|
 |
|
a co najbardziej boli ? wiesz , chyba to , że tata mojego zmarłego ojca - mój dziadek udaje , że mnie nie zna . nie potrafi ze mną porozmawiać . a tak bardzo tego potrzebuję . chciałabym , żeby choć raz mnie przytulił , albo chociaż potraktował jak wnuczkę
|
|
 |
|
gdy minął cały ' grobowy szał ' poszłam sama , z kapturem na głowie na grób przyjaciela , który zginął w wypadku samochodowym . siadłam na ławce obok i zaczęłam z nim rozmawiać . robiłam to zawsze gdy było mi źle . a dzisiaj był szczególny dzień . - dużo odwiedzin miałeś dzisiaj . jezu , napewno się wkurzasz . to już dwa lata . wiesz ile sie porobiło . wiesz . brakuje mi ciebie . siwy nie daje sobie rady . ja sama sobie też z nim nie daje rady . tutaj potrzebna twoja reakcja . zawsze cię słuchał . nie chcę go stracić , przez jego głupotę . - położyłam koło znicza truskawkowe dropsy , które pożerał bez ograniczeń . - masz . najgorsze jest to , że słabo cie pamiętam . twój zapach i głos . przyśnij mi się dzisiaj , bo zabije . - uśmiechnęłam się i wytarłam łzy .
|
|
 |
|
czego chcę od życia ? nie wiem . niczego . no , może żeby cofnąć czas . a tak poza tym to nic
|
|
|
|