 |
|
Mieliśmy plany, masę planów na przyszłość, na całe życie, Nasze, wspólne. Tak łatwo było Ci to przekreślić. / aniusssia
|
|
 |
|
i mija trochę czasu. kilka cholernie zwariowanych miesięcy i znów się spotykamy, na imprezie, zaczynamy tańczyć, a w Naszej krwi są promile i znów pozwalamy sobie na pocałunek i to znów wszystko psuje. i spotykamy się co jakiś czas, pozwalamy sobie na więcej, a za kilka godzin znikamy i nie mamy ze sobą kontaktu przez kolejne kilka dni, które zmieniają się w tygodnie, a wydaje mi się jakby mijały lata / samowystarczalna
|
|
 |
|
Kiedy myślałam ze się wyleczyłam, Ty się męczyłeś. Kiedy Ty się wyleczyłeś, ja popadłam w depresje.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że dziś zaśniesz ze świadomością, że spierdoliłeś sprawę
|
|
 |
|
Wiem, że pierwsza osoba, którą całowałam, liczy się mniej niż ostatnia. I wiem, że nie warto marzyć o tym, na co nie ma szans.
|
|
 |
|
Teraz milczysz. Znów odezwiesz się, jak ułożę sobie życie.
|
|
 |
|
Kochałam Cię całym swoim porysowanym sercem, całym głupim tokiem myślenia, swoim głupim umysłem oraz beznadziejnym ciałem. Kochałam Twoje oczy, usta, uśmiech, Twoją kropeczkę na uchu, która Cię charakteryzowała. Twój sposób bycia też mnie intrygował, nieważne czy spędzałeś czas ze mną, czy z kimś innym. Kochałam Cię, a Ty kochałeś mnie, to mi wystarczało. Teraz Cię nie ma, jesteś od czasu do czasu na kilka godzin, a później znikasz, nie mam pojęcia co robisz, z kim przebywasz, to bolesne uczucie, dowiadywać się od zupełnie obcych mi osób, że przebywasz z inną. / samowystraczalna
|
|
 |
|
i chyba jestem głupia i chyba znów naiwna i chyba z lekko pirdolnięta na umyśle, że znów na to pozwoliłam, że dałam się nabrać na Twoje chore sztuczki, a Ty jednak swoje serce zostawiłeś u innej, choć kolejne noce spędzałeś w moim łóżku. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Nie czuje się dobrze. Czuję się źle. Okropnie. Czuję, jakby moje miejsce nie było tutaj, gdzie jestem, tylko 700 km stąd. Czuję, że nadal tu tkwiąc, stanę się kimś kogo teraz sama bym znienawidziła. Czuję, że jeśli czegoś nie zmienię, to nie wyjdzie mi to na dobre. Czuję, że nie wszystkie moje wybory będą doskonałe. Czuję, że będzie mi trudno nie raz i nie dwa. Czuję, że kogoś zawiodę, stracę czyjeś zaufanie. Ale też czuję, że je odbuduję. I najważniejsze... Czuję, że powinnam być przy Nim..
|
|
 |
|
Czasami zdarza się coś nieoczekiwanego, przez co nabierasz dystansu do pewnych rzeczy. Te zmiany w Twoim umyśle są dla Ciebie zadziwiające. Postanawiasz wiele zmienić. Dążysz do tego za każdą cenę Nie jesteś szczęśliwy i zdajesz sobie sprawę z tego, że wiele straciłeś ryzykując zmianami. Wracasz do poprzedniego stanu żałując, że dałeś się odciągnąć od Twojego 'ja' byle czemu, byle komu. Przestajesz ufać innym, samemu sobie, a od tej reszty to już w ogóle tego nie wymagasz. Nie widzisz różnicy między błahostką a czymś ważnym. Stajesz się obojętny na wszystko. Nawet na życie. Przy okazji ranisz innych wcale tego nie dostrzegając. Robisz na przekór sobie, Twoim dniom. Nie działasz instynktownie. Normalnie czujesz się tylko wtedy, kiedy śnisz o przeszłości. Gdy te obrazy mijają, czekasz, aż nadejdą kolejne. Żyjesz tylko wtedy, kiedy śnisz. I właśnie to Cię najbardziej zabija. Ale przesiąkłeś tym i nie wiesz jak temu zaradzić. Jesteś bezsilny. Nienawidzisz tego..
|
|
 |
|
Coraz częściej Go widzę u mojego boku. Ale wraz ze zwiększającymi się marzeniami gromadzą się nowe obawy. Może wiele rzeczy nas różni i dzieli, ale jeszcze więcej nas łączy... Wierzę w to. Wierzę w Nas..
|
|
|
|