 |
|
Szczęśliwa ruszyłam w podskokach do kuchni, by coś przekąsić. Z przyzwyczajenia spojrzałam przez okno, ogarnąć co się dzieje na zewnątrz. Widziałam masę ludzi, niektórzy wchodzili do sklepów samoobsługowych, inni z nich wychodzili, a jeszcze jedni czekali na kogoś przed tymi sklepami na ławkach. Zaciekawił mnie jeden koleś, miał w sobie to coś. Gotowa byłam wyjść i udać się do tamtego sklepu, by złapać chociaż jedno jego spojrzenie. Był bardzo podobny do Ciebie. Zajrzałam do lodówki, lecz nie wzięłam nic. Znowu spojrzałam przed okno. Koleś akurat się odwracał. Mój dobry humor automatycznie uciekł, gdy zamiast nowej, ładnej twarzy, zobaczyłam Ciebie. Spojrzałeś w moje okno, trzymając komórkę przy uchu. Spojrzałam w ekran telefonu, tak, do mnie dzwoniłeś. Komórka zaczęła wibrować i rozległ się dźwięk. Nie odebrałam, nie spojrzałam do końca dnia przez żadne okno, nie poszłam nawet do kuchni, ale byłam zadowolona. Nie rozpoznałam Twojej sylwetki, co znaczy, że zapominam o Tobie, tak misiu.
|
|
 |
|
Miałam jak co tydzień lekcję na Pojezierzu , za 20 min zajęcia miały już się skończyć więc kumple czekali już na mnie przed budynkiem , nudziło im się strasznie to podeszli do wielkich okien ,z których było widać całą moja grupę również my ich też . Dwie typiary , które po prostu uwielbiam widząc ich zaczęły się do Nich uśmiechać , a chłopaki specjalnie to odwzajemniali, lecz jeden z nich nie ma żadnych ograniczeń pokazał im swój goły tyłek. Zaczęłam się głupio śmiać , a one spuściły głowę i udawały ,że czymś się zajmują , dopiero po wyjściu dowiedziały się ,że to moje ziomki i patrzyły na mnie tak jakby chciały mnie zabić wzrokiem. / namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
Siedziałam z mamą w niedzielnie popołudnie przed tv, leciał film o jakiejś księżniczce , a jak to na „księżniczkę” przystało ubrana była w piękną sukienkę itp. „ Córcia może Tobie kupimy sukienkę i jakieś szpilki , a nie tylko naje i bluzy duże jak dla chłopaka” -powiedziała z sarkazmem.” Oj mamuś , mamuś, zapomniałaś jeszcze o full’capie , a poza tym wyhaczyłam nowe naje na allegro i je pożądam” -powiedziałam i szybko uciekłam by nie oberwać poduszką . / namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
wspomnienia - jedyne, co mi pozostało. nawet to zdjęcie w twojej bluzie usunęłam, pozbyłam się twojego zapachu z moich ciuchów, twoich sms z mojego telefonu, twoich buziaków z archiwum na gg, twoich słów przed moją klatką, twoich czułych gestów na każdym spacerze, twoich spojrzeń i rozmów u mnie w pokoju. tak, pozbyłam się tego wszystkiego, ale wspomnienia zostały. i dobrze, jak będę tęsknić, to się do nich uśmiechnę.
|
|
 |
|
Jak zrobisz klucz wiolinowy językiem, tak, jakbyś rysował go ręką, to uwierzę, że mnie kochałeś.
|
|
 |
|
Dobrze już to znam, nie chcę zostać sam, tym razem nie chcę z twych ust usłyszeć tych samych słów, dobrze już to znam, nie chcę zostać sam i odbudujmy raz jeszcze to, co daje nam szczęście / nowator ♥
|
|
 |
|
JA tak bardzo ciebie kocham, lecz nie mogę z tobą być, bo zjebałem wszystkie szanse, chciałbym teraz przestać żyć, chciałbym znowu cofnąć czas i powrócić w tamten dzień, w którym zachowałem się jak szczeniak, powiedziałem 'nie'! / pcn
|
|
 |
|
Usiadłam na schodach, puściłam psa wolno, założyłam kaptur i patrzałam na ludzi. Spieszyli się do domów, pragnęli być jak najszybciej w ciepłym pomieszczeniu, z ciepłą zupką i ciepłymi kapciami na nogach. Jednej pani pękła siatka, mówiła coś do siebie cicho, jeden, starszy pan pomógł jej, dając ze swojej torby siatkę i wkładając tam zakupione rzeczy. Szła para zakochanych, trzymali się za ręce, uśmiechali się. Aż splunęłam, nienawidziłam zakochanych, od tamtego felernego dnia. Szedł też mój stary kolega, nie zauważył mnie, zmienił się. Widziałam na jego twarzy smutek, ból, rozczarowanie i chęć zemsty. Też cierpiał z miłości. Schowałam twarz w dłoniach i siedziałam tak chwilę. Po chwili pies przybiegł do mnie i zaczął mnie lizać. Wiedział, że mnie to boli. Chciał mi pomóc, chciał, bym się nie załamywała, bym go przytuliła, żeby i mi było lepiej. Pies rozumie lepiej, niż człowiek. Pies wszystko widzi, pies kocha i nie skrzywdzi. Zgadzam się z tym, że to psy są najlepszym przyjacielem.
|
|
 |
|
'Co się z tobą dzieje, czemu się nie odzywasz, nie odpisujesz na sms?' Usłyszałam na przerwie w szkole od Ciebie. 'Nie odpisuję na sms? A wysłałeś od początku roku chociaż jednego, nie licząc wtedy, gdy pomyliłeś numery?!' Stojąc tak, nie odzyskałam odpowiedzi. 'Fajnie, nara.' Rzuciłam i poszłam pod swoją salę. Po chwili dostałam esa 'Pisałem, ale może nie dochodziło do Ciebie.' Wróciłam się do Ciebie. 'Wiesz co, takie gadanie, to sobie gdzieś wsadź. Całe trzy tygodnie cierpiałam, całe trzy tygodnie próbowałam zapomnieć, i udało mi się. Dlatego teraz błagam cię, chociaż tego nie zepsuj.' Spojrzał na mnie smutnymi oczyma, ale to już na mnie nie działało. 'Co Ty wygadujesz? Przecież mnie kochasz!' Zaśmiałam się. 'Kocham, ale w toksycznym związku nie da się żyć.' Odwróciłam się. 'Ej, chodź tu, proszę!' Usłyszałam. 'Wal się.' Powiedziałam do siebie i z uśmiechem na twarzy, zaczęłam nowy rozdział, bez Ciebie.
|
|
 |
|
musisz zrozumieć, że spotka cię kara, poczekam aż zatęsknisz, wtedy powiem ci spierdalaj! ; * / studio pokój ♥
|
|
 |
|
Nie potrafisz już nawet powiedzieć tego pieprzonego 'cześć', gdy cię mijam na ulicy? To już nawet na to ciebie nie stać? Pf. Wiesz co? Jesteś zwykłym gnojkiem! Ale .. dalej cię kocham.
|
|
 |
|
Za co kochasz takiego potworka jak ja? Przecież jestem leniwaa, pożeram żelki i lody jak hipopotam, potrafię płakać oglądając Mode na Sukces... tak mocno Cię kocham i walczę o Ciebie jak lwica.
|
|
|
|