 |
|
Nie czuję tych motylków w brzuchu, gdy patrzę na jego zdjęcia. Nie czuję tego ukłucia w sercu, gdy wchodząc na jego profil widzę pełno komentarzy od jakiś plastików. Nie mam zajaranej gęby, gdy czytam nasze rozmowy. Nie podniecam się, że do mnie napisałeś. Nie obchodzi mnie Twoje zdanie tak bardzo, jak wcześniej. To już nie jest to samo, to już nie jest ta miłość.
|
|
 |
|
Mam ochotę wbić na skypa, balować na nim do białego rana, mieć wyjebane na wszystko, a później iść spać i mieć jeszcze bardziej wyjebane na wszystko. ♥
|
|
 |
|
Kocham mieć te swoje jazdy, kiedy nic się nie liczy i żyję we własnym świecie. Kiedy nie liczy się nawet to, że on napisał. Nie liczy się nawet to, że chciał, bym do niego wpadła, gdy zakomunikowałam, że muszę iść się przewietrzyć dla własnego bezpieczeństwa. Nie liczy się to, że mam muzykę na maksa, a jest dawno po ciszy nocnej. Nie liczy się to, że robię nadzieję innym, głupim kolesiom. Ja mam wyjebane, to się kurwa liczy!
|
|
 |
|
Nie wiedzieć dlaczego, ale dziś, to mnie wszystko wkurwia: Moja mama, gdy mam jej coś sprawdzić w necie. Brat, który chce, bym mu kolacje zrobiła. Pies, który leży pod moim krzesłem, a ja się ruszyć nie mogę. Koleś, który twierdzi, że ja mu się dziś przyśnię. Dziewczyna, która nawija tylko o sobie. Kolejny chłopak, który potrzebuje pomocy i ciągle do mnie pisze. Kuzynka, która wypisuje nie wiadomo co na skypie. Jakaś laska, która wysyła jakieś zawirusowane zdjęcia każdemu. Potrzebuję czegoś nowego, jakieś nowej znajomości, jakiś nowych doznań, emocji, przeżyć, stresu i bólu. Nie chcę tej monotonii, chcę poczuć, że żyję. Chcę znowu zacząć tęsknić, chcę znowu poczuć te motylki w brzuchu. Chcę pisać do 4 rano esy, a później spać na lekcjach. Chcę ufać, chcę być silna, a nie tylko taką udawać. Chcę płakać przez pół nocy, zasnąć zmęczona, a gdy się obudzę, chcę widzieć tego esa, że mam wstać i zobaczyć czyjąś twarz w szkole. Chcę tego, do chuja.
|
|
 |
|
Miała go dość. Ubrała czarne szpilki ,wyprostowała włosy ,ubrała małą czarną i wyszła na ulice ,wszyscy chłopcy jej się przyglądali a ona? Szła dalej ,wiedziała ,ze to są super ciacha ale miała to w dupie . To było jej testem na przyszłość. ,,Nigdy więcej nie popatrzę na chłopaka a tym bardziej się zakocham" .
|
|
 |
|
ty, ty skarbie mój, znów brak mi słów, by wyrazić, jak cię kocham. / weekend ♥
|
|
 |
|
Najbardziej przerażającym dźwiękiem na świecie jest bicie własnego serca. Nikt nie lubi o tym mówić, ale to prawda. Jest to dzika bestia, która w samym środku głębokiego strachu dobija się olbrzymią pięścią do jakichś wewnętrznych drzwi, by ją wypuścić.
|
|
 |
|
Nie no, muszę przyznać, że pierwszy tydzień nie jest taki zły. Złapałam kilka ocen, niekoniecznie tych złych. Zawarłam nowe znajomości. Cała szkoła mówi do mnie 'siema', choć ja większej części nie ogarniam. Ale nie to jest najlepsze. Najbardziej w tym podoba mi się to, że nie myślę wtedy o nim. To takie mega uczucie, kiedy jest ci lżej na sercu, kiedy skupiasz się na czymś innym, a nie na wspomnieniach i wielkiej, nieszczęśliwej miłości do niego. Czuję, że zapominam. Czuję, że dam radę. Czuję, że jestem silna. I musiałam się pochwalić, bo czuję, że sobie poradzę.
|
|
 |
|
Szkoła, ostatnia lekcja, ostatnia ławka. Rozwiązywałam kolejne zadanie z angielskiego, a gdy udało mi się całe samej zrobić, kumpel powiedział. 'Niech jej pani powie, że jest mądra, to ją pani dowartościuje.' Zaśmiałam się ironicznie. 'Niech mu pani powie, że jest przystojny, to będzie to najgorsze kłamstwo, jakie usłyszy i usłyszał ever. ' Odparłam z cwaniackim uśmiechem na twarzy. Kumpel zaśmiał się i zaczął udawać, że mnie bije. 'Przestańcie Dalej prowadzimy lekcje, musicie się tu czegoś nauczyć. Nauka jest ważna, prawda? Uczycie się dla nauczycieli i szkoły, czy dla siebie?!' Spojrzałam na kumpla, a ten na mnie. 'Dla rodziców.' Odparliśmy razem. Cała grupa zachichotała, a my w efekcie dostaliśmy uwagi, za podważanie autorytetu nauczyciela. Kocham te uwagi, za szczerą prawdę i wyrażanie swojej opinii, o tak!
|
|
 |
|
Zadzwoniłeś , żebyśmy się spotkali .
Więc szłam do ciebie ubrana w bluzę i dres , na nogach miałam najki , a na głowie czapkę .
Gdy się przywitaliśmy powiedziałeś , że nie możemy być razem , bo jestem za mało kobieca .
Dziś jestem ubrana w mini i top , na nogach mam szpilki , a moje kręcone włosy , są rozpuszczone .
Wmawiasz wszystkim , że ta ślicznotka jest twoja . Nie ta za'' mało kobieca '' ślicznotka nie jest już twoja ! : d
|
|
 |
|
Sory laska , ale nie słucham opinii ludzi,
którzy mieli w ustach więcej chujów niż ja frytek ..
|
|
 |
|
Spakowałam Cię do pudła z napisem ,, przeszłość '' i wypierdoliłam przez okno .
|
|
|
|