 |
|
Cz1. Siedzieliśmy oglądając nasze stare fotografię, śmiejąc się z mojej "pyzy" , wspominając dobre chwile, ale także te złe . - Pamiętasz ? Byłam całkiem inna, niż towarzystwo z którego pochodziłeś, dziś jestem jedną z nich, chociaż nie jesteśmy razem. Byłam przy sobie, nigdy nie malowałam oczu, zawstydzałam się każdym słowem,skierowanym w moim kierunku . Co ty we mnie widziałeś ? - Zaśmiałam się . -Spójrz teraz, wyróżniasz się swoim słownictwem, czasami się zdarza, że "kurwa" traktujesz jako przecinek, który stawiasz po każdym zdaniu, kiedy ktoś Ci prawi komplementy , śmiejesz się na głos, narzekając na cokolwiek, każdy facet się prawie za Tobą ogląda, potrafisz z nich wszystkich drwić. Kiedyś nie byłaś taka, miałam w sobie strasznie dużo uczuć, widziałem Twoje piękno bez jakiegoś makijażu, miałem się kim opiekować .. powiedział dość poważnie, stanowczo i jakby chciał mi coś przekazać, nie wytrzymałam - weź bo się popłaczę, dupku !
|
|
 |
|
Taaaaa nazwał mnie dziwką..Ale oboje wiemy, ze tylko dlatego, że mu zazdrościł, że to nie on był na jego miejscu..Próbował, ale nie osiągnął "celu". Ale czy to jest powód by nazywał mnie dziwką, skoro jak sam twierdzi "ma dziewczynę" ? || pozorna
|
|
 |
|
A Ty zasnij niech problemy Cię nie męczą ../ NPWM
|
|
 |
|
Zanim wszystko się zmieni, a ludzie się odwrócą, a Ty spóźnisz się na pociąg, którym oni wyruszą i cichutko nucąc wasz ulubiony numer, usiądziesz na peronie wspomnień by coś zrozumieć. Musisz to unieść zanim kupisz ten bilet w stronę przyjaźni, która Cię zostawiła w tyle. Odróżniać zwycięstwa od pomyłek to nie sztuka, sztuka to w pomyłkach odnaleźć walkę ducha. I nawet stojąc tu sam wygrać tą wojnę, tu gdzie emocje rozstały się z rozsądkiem.
|
|
 |
|
człowiek nigdy nie pozbędzie się tego, o czym milczy.
|
|
 |
|
To wysypisko spraw, które porzuciłeś, pierdoląc te chwile, w których mogłeś wybierać, pomyśl, ile z nich ma wpływ na to, jak jest teraz.
|
|
 |
|
Boję się nocy.Boję się zamknąć oczy i zasnąć.Boję się zobaczyć to czego próbuję się tak nieudolnie pozbyć ze swojej pamięci.-Żle się czuję..-szepnęłam nad ranem śpiącej mamie,po czym osunęłam się na łóżko rodziców-To nerwy,zbyt mocno stresujesz się szkołą-mówiła.Ale tak na prawdę nie zdaje sobie sprawy z tego co dzieje sie w moim życiu.On też nie wie.Od dwóch długich lat nie wie o nim nic.Prócz tego,że żyję i chodzę do szkoły.Chociaż ostatnio nie chodzę.Ostre zapalenie mogdałków odwiedzilo me gardło.Kiedyś,gdy już nie byliśmy razem niewidząc mnie jeden dzień pisał zmartwiony.A dziś?Cisza,pustka,nic..Łzy i samotnoiść to domena moich nocy.Poczucie kruchości i bezradności góruję nad moim życiem.A ja po prostu za nim tęsknie po drodzę popełniając masę błędów,które zbyt mocno mieszają w moim życiu.Mam dość przypadkowych romansów i chwilowych przygód.Chce Jego.Tylko tego,który nauczył moje serce kochać..jego kochać.. || pozorna
|
|
 |
|
Jedyny stanik jaki kiedykolwiek zobaczysz, będzie należał do twojej matki, brzydalu.
|
|
 |
|
Nie ma co się martwić . Unieś łeb do góry , tak żeby przypierdolić w chmury .
|
|
|
|