  |
|
` zostałam zupełnie sama. Mimo tych paru wiernych i zaufanych mi osób nie czuję, żebym miała jakiekolwiek wsparcie. Dzień jakoś mija. Szkoła, kumple. To da się znieść. Wchodząc do domu, wychodzi ze mnie wszystko co najgorsze. Smutek wypisany mam na twarzy. Staram się powstrzymywać łzy - w końcu mama nie może zauważyć. Wciąż duszę to wszystko w sobie , a najgorsze jest to, że nie widzę jakiejkolwiek możliwości by wyjść z tego wszystkiego. Mam wrażenie, że już nigdy nie będzie dobrze i to chyba jest najgorsze. / abstractiions.
|
|
  |
|
` kiedyś jeszcze miałam jakąś tam nadzieję. Kiedyś przechodziłam przez szkolny korytarz chyba z dziesięć razy podczas pięciominutowej przerwy. Przechodziłam tam z nadzieją, że mnie zauważysz. Łudziłam się, że podejdziesz i będziesz oczekiwał rozmowy. Z czasem miałam nadzieję, że chociaż na mnie spojrzysz. Dziś już nie potrafię żyć bez bólu. Moje serce chyba w końcu samo wyjaśniło sobie ten cały syf. Codziennie cierpię coraz mocniej, ale dziś już ze świadomością samotności. Nie boję się kolejnego ciosu z Twojej strony. Boję się samotnego życia, bez Twoich nieczułych pocałunków czy spojrzeń. / abstractiions.
|
|
  |
|
` niee umiem już pisać :( eeeh !
|
|
  |
|
` nie lubię zimy. Kiedy zbliża się późna jesień, czuję strach i wewnętrzny niepokój który oplata mnie we śnie. Wstaję rano i czuję chłód pomieszany ze samotnością. Wielu znajomych dziwi mi się, że nie czuję zimowego klimatu. Wtedy po prostu zbywam ich zwykłą wymówką, że nie lubię zimna. Ale tak na prawdę to zbiór wielu przykrych momentów w moim życiu. On ma urodziny zimą. Pierwszy nasz pocałunek był zimą. Również zimą powiedział mi, że muszę radzić sobie sama. Najważniejsza osoba w moim życiu, moja przyjaciółka którą traktowałam jak siostrę wyprowadziła się kilkadziesiąt kilometrów od miasta właśnie zimą. A tak poza tym to nie lubię zimy ze względu na śnieg. / abstractiions.
|
|
  |
|
` jako chłopak był dla mnie ideałem. Jako ktoś inny , wrakiem człowieka. / abstractiions.
|
|
  |
|
` wszyscy mówią mi o tym, abym zapomniała zupełnie nie zdając sobie sprawy , że to właśnie wtedy przypomina mi się jego zapach, smak jego ust. To właśnie wtedy on staje mi przed oczyma. / abstractiions.
|
|
  |
|
` wciąż , mimo teraźniejszych kłopotów szukam Twojego zapachu wśród nocnej ciszy bloków. / abstractiions.
|
|
  |
|
` lubisz w nim tą arogancje w głosie. Kiedy idzie ulicą , kątem oka spoglądasz na jego styl poruszania się. Imponuje Ci jak przybija piony kumplom z bloków. Z podziwem obserwowałaś jego odwagę kiedy to chodził na ustawki i bez opamiętania szmacił wszystkich swoich wrogów. Byliście razem i to wtedy on całował Cię z taką szorstkością. Kiedy to przyciągał Cię do ściany i czułaś, że Twoje powietrze w płucach staje się jego powietrzem. Wiem jak to jest bo też kiedyś byłam zakochana w mężczyźnie tego typu. Z czasem okazało się , że to zwykła nieczułość i to przez nią cierpię do dziś najbardziej. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie musisz dać mi wiele. Chciałabym tylko trochę miłości. Tyle żeby wystarczyło mi na cały dzień , noc , tydzień , miesiąc , rok. I w ogóle tyle miłości tak na całą resztę życia. / abstractiions.
|
|
  |
|
` jesteś takim moim startem. Wyznaczasz mi nową, lepszą drogę i to właśnie nią chcę kroczyć tylko z Tobą. Zaufałam Ci i mam nadzieję , że będziesz przy mnie i wspólnie przekroczymy linię mety. / abstractiions.
|
|
  |
|
` myślałam , że już nigdy nie będziesz mój i to właśnie te myśli rozwiałeś smsem. " Kochanie wybacz mi za wszystko. Wiedz, że jesteś całym moim światem i to dla Ciebie od kilku tygodni walczę ze starym sobą. to właśnie dla Ciebie wszystkie prochy puściłem w kibel, a butelki wódki powylewałem do zlewu. Jestem inny, ale chcę mieć przy sobie Ciebie czyli mój największy życiowy skarb." / abstractiions.
|
|
|
|