 |
|
kiedy Ciebie spotykam, serce zaczyna mi mocniej bić, bo kocham jedynie Ciebie i tylko z Tobą chcę żyć.
|
|
 |
|
Nawet czując, że są jedynie marionetkami,obracanymi co chwila w czyjś dłoniach i popychanymi na nowe tory życia, zawsze pragnęli szukać jakiejś ścieżki, która znów pokierowałaby ich w jednym kierunku. Aż do końca, który jakkolwiek miałby wyglądać, byłby tylko ich wspólnym końcem.
Mogliby być tymi samymi egoistami, poddającymi się coraz swym miłosnym torturą; zależnymi od siebie głupcami, nie dostrzegającymi swej dziecinnej naiwności. Mogliby wszystko, prócz egzystowania w tym samym świecie bez siebie.
|
|
 |
|
Jest największym dupkiem na świecie, sprawia, że mam ochotę krzyczeć, niszczy mój dzień by później uratować go w ostatniej minucie, sprawia, że jestem szalona, nie znika z moich myśli, i nienawidzę tego, ale on jest wszystkim czego chcę.
|
|
 |
|
Myśl, że wcale nie musimy rezygnować z pożegnania krzyczała w mojej głowie coraz głośniej, wprawiając serce w większy ruch. Ponieważ, teraz kiedy byłam tak bliska jego utraty coraz bardziej zdawałam sobie sprawę, że nie jestem przygotowana na to żeby ten chłopak zniknął z mojego życia.
|
|
 |
|
I z tego miejsca chciałabym pozdrowić Cyca , należą mu się wielkie gratulacje , powinien iść do mam talent, jako największy Chuj świata. Jestem pewna że by wygrał.
|
|
 |
|
Chłopaki to skurwysyny , nie?
|
|
 |
|
Zaufanie - świadomość, że ktoś możne Cię skrzywdzić jednym łatwym ruchem i stuprocentowa pewność, ze tego nie zrobi.
|
|
 |
|
kiedy krzyczysz-wszyscy Cię słyszą, kiedy szepczesz-tylko ci najbliżsi Cię słyszą, kiedy milczysz-słyszy Cię Twój najlepszy przyjaciel.
|
|
 |
|
- ranisz mnie. – wyszeptała. – idź do swojego najlepszego przyjaciela, on na pewno Cię nie zrani. – odparł głosem pełnym ironii i zazdrości. wstając bez słowa, poszła w przeciwnym kierunku. zrobiła kilkanaście kroków. po chwili się zawróciła. łzy wydrążały na jej policzkach mokre korytarze. wycierając rękawem dużego swetra kolejne krople, zatrzymała się metr przed nim. – wiesz, przyjacielu? jest mi cholernie ciężko. tak mocno go kocham. a on coraz częściej rani moje serce. – powiedziała na jednym oddechu, patrząc mu głęboko w oczy. – nie martw się, porozmawiam z nim. nie pozwolę Cię dłużej krzywdzić, przyjaciółko. – pocałował ją w czubek głowy, chowając ją w swoich ogromnych ramionach.
|
|
 |
|
Mam nadzieję że jesteś szczęśliwy z tamtą dziewczyną. I mam nadzieję że ona kocha Cię jeszcze bardziej niż kochałam Cię ja. Nie życzę Ci niczego złego. Wręcz przeciwnie. I żałuję, że nie umiałam się z Tobą wtedy rozstać po prostu jak człowiek.. Bo tamto rozstanie ludzkie nie było. Ale nie proś mnie ani o przyjaźń ani o koleżeństwo bo obydwoje dobrze wiemy że to nie ma najmniejszych szans.
|
|
 |
|
Wszystko co było znikło bezpowrotnie. Nie ma już śladu Twoich stóp, zapachu Twojej skóry, koloru Twoich oczu. Dotyku dłoni też już nie czuję. Odszedłeś zostawiając po sobie wszystko i nic.
|
|
 |
|
Nawet jeśli piszę do Twojej osoby dużą literą nie oznacza, to że Cię szanuję, jestem po prostu dobrze wychowana. Takich szmat jak Ty się nie szanuje. Twoje ręce rozsuwały chyba już wszystkie rozporki w miejscowości.
|
|
|
|