 |
|
bez Ciebie dzień nie jest bezpieczny.
|
|
 |
|
Czy widziałeś jak moje powieki załamują się pod wpływem nadmiaru łez,które gnieżdżą się i opadają z wielkim hukiem na moje dłonie?Widziałeś jak cierpię nocami, budząc się nad ranem i prosząc by dzień,który jeszcze się nie zaczął,już się skończył?Wiesz jak działa na mnie widok uśmiechu?Takiego szczerego,prawdziwego,z głębi serca?Czujesz taki ból,jaki czuję ja wewnątrz serca?Wiesz co to w ogóle jest ból serca?Miliony małych igiełek wbijających się w owy organ,powodujących paraliż całego ciała?Tworzący rzekę łez?Nie potrafisz odpowiedzieć na żadne z tych pytań,a twierdzisz,że wiesz czym jest cierpienie po stracie duszy,która ukryta była w innym ciele.Nie potrafisz zaakceptować rzeczywistości i tego,że właśnie Ty byłeś powodem mojej małej apokalipsy,która codziennie rozgrywa się wewnątrz mnie,odbierając mi nadzieję na nową miłość,na nowe życie,nowy start,który najprawdopodobniej już nigdy nie nadejdzie.
|
|
 |
|
Nie mogę udawać, że wszystko jest wporządku, w momencie, kiedy moje ramiona zamykają się zgarniając tym samym falę powietrza, a nie Twoje drobne ciało. Nie potrafię już czerpać z życia przyjemności, które dawała mi jedynie Twoja obecność i Twój oddech na moim policzku, tak rytmiczny i delikatny, wprawiający moje serce w stan palpitacji. Nie jestem w stanie zgromadzić wszystkich uczuć, jakie kłębią się w moim ciele tylko po to, by zamknąć je w jakiejś starej, zakurzonej skrzyni, do której nikt nie zagląda. Do dziś nie wiem jak to zrobiłaś, jedno spojrzenie, jeden gest, jeden uśmiech, a ja narodziłem się na nowo. Nie pozwól by ten dzisiejszy, nowy JA umarł, a wskrzesił się ten poprzedni, bez wiary w to, że potrafi dawać miłość. Nie umiem wyobrazić sobie świata, bez słońca, którym jesteś. Twój blask oświetla najciemniejsze zakamarki mojej duszy, do których dojścia nie mam nawet ja, a tylko Ty potrafiłaś się w nich odnaleźć. Dzień się zaczyna, a w butelce już widać dno. Umieram./mr.lonely
|
|
 |
|
Możesz odejść. Wymazać mnie z pamięci. Ja też zapomnę. Bo nawet wtedy, gdy ciebie przy mnie nie będzie,będę mogła przeżyć jeszcze sto tysięcy innych pięknych chwil. Ot tak, bez Ciebie.
|
|
 |
|
Pojawiłeś się , na chwilę . ZNOWU ..I za cholerę nie wiem , czy zatrzymywać Cię z całych siłi nie dać znowu odejść , czy spieprzać ile sił w nogach , jak najdalej od Ciebie
|
|
 |
|
jedźmy do lizbony, barcelony, paryża albo rzymu. jedźmy, upijmy się i gubmy między uliczkami. siądźmy na schodach i oglądajmy wschody słońca. i zapomnijmy o całym świecie.
|
|
 |
|
wiesz co jest najgorsze? chwile, kiedy Ciebie wspominam, rozmawiam o Tobie z kimś, opowiadam jak to się zaczęło i skończyło, kiedy przeglądam rozmowy, zdjęcia, tak to boli. nie chcę tego, ale to jest silniejsze ode mnie. lecz w żaden sposób nie mogę dopuścić do siebie myśli, że Cię kocham
|
|
 |
|
Pamiętam ten moment gdy pierwszy raz poczułam zapach Twojego ciała, Twoich włosów, pamiętam kiedy nasze ciała pierwszy raz zbliżyły się do siebie kiedy siedziałeś na ulicy, pamiętam pierwszy dotyk rąk, pierwsze głębokie spojrzenia, pamiętam pierwsze styknięcia naszych ust i pierwszego buziaka, pierwszy pocałunek i wszystko co było pierwsze.
|
|
 |
|
Zrobił mi nadzieje, a potem poleciał do innej.
|
|
 |
|
Nie kłamstwa, lecz prawda zabija nadzieję.
|
|
 |
|
Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją.
|
|
|
|