 |
|
-Ty płaczesz? -Nie, udaję fontannę.
|
|
 |
|
No matter what I do.
I always forget to forget you. ♥
|
|
 |
|
-Jak bardzo mnie kochasz? -Spójrz na niebo i policz wszystkie gwiazdy.
|
|
 |
|
Kocham czuć jego bliskość, jego zapach, jego obecność w mojej głowie, jednak to wszystko także sprawia, że tego nienawidzę. Nienawidzę ponieważ nikt jeszcze nigdy tak na mnie nie działał, a poza tym zdaję sobie sprawę, że z jego strony to tylko zwykła gra i postępuje tak z każdą dziewczyną.
|
|
 |
|
W ciągu siedemdziesięciu dwóch godzin dowiedział się o sobie więcej niż przez
całe siedemnaście lat. Dowiedział się, że jego organizm nie produkuje łez,
że nie potrafi współczuć, okazywać głębszych uczuć, jak miłość, zrozumienie.
Zawsze uważał, że to wszystko siedzi gdzieś bardzo głęboko w jego wnętrzu i tylko czeka
na odpowiednią chwilę, by móc się ujawnić, ale nawet śmierć najbliższej osoby nie potrafiła obudzić prymitywnych emocji, jak żal czy smutek.
|
|
 |
|
wytnij mi serce albo uduś poduszką, wolę to niż ''zjebałaś, wszystko skończone''.
|
|
 |
|
to nic, że mieszkaliśmy w pensjonacie nad osobami z downem, którzy na nas pluli, a my rzucaliśmy w nich gałęziami. to nic, że wrzuciliśmy papier toaletowy na drzewo. to nic, że kumpel się przewrócił i cały był w błocie. to nic, że nauczyciele się najebali i spaliśmy z chłopakami w pokojach. to nic, że się wyzywaliśmy i bluźniliśmy, a pan od historii stał pod drzwiami i nas podsłuchiwał. to nic, że przechodziliśmy przez balkony do różnych pokoi o 3 w nocy. to nic, że waliliśmy piłką od kosza w podłogę żeby obudzić psychiczne dzieci. to nic, że wyzywałam się ze sprzątaczką, bo pierdoliła, że za bardzo śmiecimy. to nic, że w hotelu gołębiewskim wzięli mnie na ręce, wrzucili do wody, a potem zanieśli do jaskini lodowej i sauny parowej. to nic, że całe ubrania mieliśmy w paście do zębów. zajebisty tydzień kurwa. po tych pięciu dniach koniec świata może nastąpić choćby i teraz.
|
|
 |
|
i klasówka z maty mnie nie ominie. szkoda.
|
|
 |
|
KONIEC Z OPIERDALANIEM, TRZEBA SCHUDNĄĆ DO WAKACJI!
|
|
 |
|
ile nocy i dziwnych poranków trwa ten obłęd?
|
|
|
|