 |
|
II. Cały obraz wydawał się być prawdziwy, jak ze snu. Zachwycona pięknem otaczającego mnie świata nagle poczułam na swojej dłoni, czyjś dotyk. Był to Aleks. Uśmiechnęłam się na jego widok, ale nie zdążyłam wypowiedzieć żadnych słów, gdyż on mnie wyprzedził. Czas wyjść przed kościół, kochanie. Szepnął mi do ucha, a ja ucieszona kiwnęłam tylko głową. – Masz rację, skarbie. Odrzekłam po czym oboje wyszliśmy przed drzwi kościoła, w którym za chwilę miało powstać ‘ nowe życie ‘ . Czekając na placu oboje się niecierpliwiliśmy. Przecież Przemek zawsze miał zdolności do spóźniania się, a skoro i on to oczywiste było, że i Chochlik się spóźni. Ale czy na własny ślub się spóźnią? Zaczęły przechodzić mi przez głowę różne takie myśli. Nie minęła chwila, jak dostrzegłam w bramie wprowadzającej na plac świątyni, jak zajeżdża limuzyna. Był to biały, długi samochód, przyozdobiony kwiatami na masce delikatnie, oraz tablicami rejestracyjnymi z napisem ‘ Młoda Para ‘ . All przytulił mnie i wyszeptał:
|
|
 |
|
III – To już za chwilę kochanie .. Wiedział , jak bardzo czekałam na ten moment, kiedy najbliższe mi osoby powiedzą sobie przed Bogiem ‘ TAK’. Powoli z Aleksem zaczęliśmy zbliżać się do limuzyny. Pan Młody oczywiście wysiadł z przepięknym uśmiechem na twarzy, po czym otworzył drzwi przed wybranką swojego serca. Moja twarz wywoływała wiele emocji, ale tylko tych pozytywnych. Suknia Chochlika, była delikatna, biała i gustowna, jak przystało na pannę młodą. Jej fryzura i makijaż również nie było żadną wymyśloną głupotą przez fryzjerkę i kosmetyczkę. Cały jej wygląd podobał mi się. Pan młody zaś ubrany był w piękny garnitur, który podkreślał jego urodę wraz z figurą. Gdy już drzwi od limuzyny zostały uchylone, wyciągnął w jej kierunku swoją prawą dłoń. Ona parę sekund później w lekkim geście ją chwyciła i wysiadła z samochodu. Nagle ludzie zaczęli robić im zdjęcia, a każdy posyłał uśmiechy oraz zaczęto bić brawa.
|
|
 |
|
IV.
Przed nimi droga była wyścielona długim czerwonym dywanem, po którym państwo młodzi udali się do świątyni. Ja zaś z Aleksem, szliśmy za nimi. W końcu byliśmy ich świadkami. Kiedy weszliśmy już do Kościoła, każdy zajął swoje miejsce, a państwo młodzi zaś spoczęli na przygotowanych dla Nich , specjalnie ‘ tronach’. Wszyscy nie mogliśmy się już doczekać, aż młodzi złożą przysięgę przed Bogiem. Minęło zaledwie kilkanaście minut, jak zaczęła się ceremonia. Ksiądz zapytał się Panny Młodej , czy bierze sobie tego ,chłopaka za męża i ślubuje mu miłość , wierność, uczciwość małżeńską, oraz że nie opuści go, aż do śmierci. Chochlik zapatrzony w błękit tęczówek Przemka odpowiedziała anielskim głosem, ‘TAK’. Jego uśmiech na twarzy poszerzał się coraz bardziej.
|
|
 |
|
V .Czuć było od niego lekkie zdenerwowanie, ale to były tylko chwile podczas, których rytm jego serca stał się przyspieszony. Po chwili ksiądz powtórzył tę czynność, pytając się tym razem chłopaka czy bierze sobie tę dziewczynę za żonę i ślubuje jej miłość , wierność , uczciwość małżeńską oraz , że nie opuści jej, aż do śmierci. Nie trzeba było nawet sekundy czekać, gdyż Przemek natychmiast odpowiedział. Kapłan wymówił jeszcze parę słów po czym zakończył ceremonię z przysięgą i podał Młodym obrączki. Oboje założyli je na swoje, serdeczne paluszki u prawych dłoni, a gdy już to zrobili ksiądz powiedział by się pocałowali. Oni słysząc jego słowa od razu tego nie zrobili. Spoglądali sobie głęboko w oczy. Czuć było, jak porozumiewają się bez słów. Oboje w ten sposób wyznawali sobie miłość i własną przysięgę małżeńską, którą wymyślili jakiś czas przed ślubem.
|
|
 |
|
VI.
Pan Młody chwytając dłoń małżonki, przejechał po niej delikatnie , opuszkiem palca , po czym dotknął jej zaróżowionego policzka i przyciągając do siebie złożył czuły pocałunek, pełen magii i miłości płynącej z głębi serduszka.To był mój sen. Chciałam Ci go opisać braciszku na Twoim profilu, ponieważ mam pewność, że to przeczytasz. Chciałabym Ci również życzyć, jak najwięcej szczęścia właśnie w miłości oraz tego, aby sen który Ci opisałam spełnił się, jak najszybciej. Pragnę od was w końcu usłyszeć wyznaczoną datę waszego ślubu i czekać z niecierpliwością na zdjęcia z ceremonii oraz wesela pełnego radości. Cieszę się ogromnie, że 24 grudnia 2011 roku, przy stole wigilijnym uklęknąłeś przed Chochlikiem i jej się oświadczyłeś.
|
|
 |
|
VII .Nawet nie jestem w stanie opisać Ci tej radości, jaką wtedy czułam, gdy przygotowywałeś się do tej chwili. Jeszcze raz życzę WAM, jak najwięcej szczęścia i jak najlepszego życia. Chociaż wiem, że odkąd jesteście razem, to oboje macie takie życie. Widzę i czuję, że mając siebie macie wszystko. Kocham Was. Wasza Eve:)
|
|
 |
|
ie zapomnij o mnie
Nawet, jeśli jutro nie będę w telewizji
Nie będę już ci bliski
|
|
 |
|
“Ale znalazłam swoje nadzieje, znalazłam swoje marzenia.”
|
|
 |
|
Już dawno temu zgubiliśmy mapę do naszej miłości, a widzisz, mimo to nie zawróciliśmy.. ♥
|
|
 |
|
Tęsknię za tobą bardzo, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo. Nie myślę o niczym innym.
|
|
 |
|
chodzi o tą bezgraniczną pewność, że ktoś jest, że czuje to samo.
|
|
 |
|
Każdego dnia dla mnie szczęściem jest jego uśmiech.
|
|
|
|