 |
|
milion myśli, a umysł tylko jeden.
|
|
 |
|
a kiedy on zrozumiał. ona już się z niego wyleczyła .
|
|
 |
|
gdybyś zobaczył szczęście,które dzięki Tobie miała,nie odważyłbyś się jej tego odebrać.
|
|
 |
|
nie sądzisz, że to trochę dziwne ile rzeczy lub ludzi może sprawić, że człowiek będzie szczęśliwy ? / schowalimimisia
|
|
 |
|
-chcesz truskawki ? -nie -ale mam truskawki i ... -słuchaj, nie mam humoru na twoje truskawki. mam je głęboko w dupie. -to teraz ty posłuchaj. nic mnie obchodzi to, że ta szmata cię znowu olała, tak jak ty nigdy nie chciałeś słuchać, o tym jak on mnie ranił. -ale to kretyn, zrozum. -rozumiem, a teraz ty coś zrozum, miłości NIE MA, za to SĄ truskawki. a więc zapytam jeszcze raz. chcesz może truskawkę ? / schowalimimisia / rozmowa .
|
|
 |
|
irytuje mnie fakt, że tak wiele rzeczy mnie irytuje ... / schowalimimisia
|
|
 |
|
najpierw coś robię, a potem żałuje, standard.
|
|
 |
|
nie marzę o pocałunku podczas ogromnej ulewy, bo z moim szczęściem prędzej grad spadnie niż zacznie padać.
|
|
 |
|
- jakie plany na sylwka? - na razie tylko datę mam uzgodnioną.
|
|
 |
|
jestem tylko głupią suką, która nie potrafi sobie poradzić z problemami, która wyżywa się na bliskich, a potem płacze w kącie swojego pokoju paląc jednego papierosa za drugim. jestem tylko zwyczajną dziewczyną, której serce przestało bić. wraz z odejściem powietrza.
|
|
 |
|
a jutro znów pójdziemy razem na piwo.. znów go zobaczę, a motyle w moim brzuchu zaczną na nowo machać skrzydłami, nerwowo i spazmatycznie. jakby zaraz znów miały umierać, długo w katuszach i bólu. spojrzy na mnie, uśmiechnie się arogancko, a one będą obijać się o ściany żołądka z nadzieją, że może nie zginą. uspokoją się, gdy będziemy rozmawiać przez długie godziny, chociaż nie tak jak dawniej. a przy pożegnaniu, kiedy mnie przytuli ich małe skrzydełka przestaną łopotać czekając na kolejny ruch.. wiedząc, że go nie będzie. moje serce na chwile wstrzyma pompowanie krwi, z oczu popłyną łzy, a one umrą ponownie.
|
|
 |
|
byłam gówniarą. imponował mi tym, że jest starszy. tym, że jest inteligentny, mądry. imponował mi gitarą i głosem, zapachem i uśmiechem. podobało mi się to, że każda dziewczyna zwracała na niego uwagę, a on patrzył tylko na mnie. potem zaimponował mi uczuciem, miłością tak prawdziwą, że rozpierała od środka. miłością która każdego dnia przynosiła uśmiech i łzy, z obawy że go stracę. zaimponował mi.. nauczył kochać i ufać. a potem? potem pokazał mi, że w ciągu 5 minut potrafił przestać, że może zniszczyć mi świat jednym słowem, pokazał że życie jest straszne, a nie kolorowe. zaimponował mi, bo nauczył mnie patrzeć realnie i z gówniary zrobił ze mnie dojrzałą, młodą kobietę, która już nigdy nikomu nie zaufa.
|
|
|
|