 |
|
-była chora psychicznie ? - usłyszała pytanie osoby wchodzącej do pokoju, nie odrywając się od filmu machinalnie rzuciła -udawała tylko. w sumie to się jej nie dziwię - obróciła się i zobaczyła brata przyjaciółki -czemu się jej nie dziwisz ? trafiła do psychiatryka, uważali ją za ułomną, nie mogła już być wolna... - wyliczał -no, ale chcieli ją zabić. jako jedyna mogła uratować to całe szajstwo i wybrała to wyjście. - spokojnie wytłumaczyła sięgając po popcorn -nie mów mi, że też byś tak zrobiła. - zaczynał ją drażnić, a przyjaciółka dalej męczyła się z obiadem i nic nie świadczyło o tym, że mogłoby jej zejść szybko -nie wiem, co bym zrobiła. ale z tego co widać, laska wzięła fakt na poważnie, a to - skinęła na telewizor - to tylko film. - w odpowiedzi usłyszała śmiech brata przyjaciółki z kanapy obok -aaa, marudzisz - mruknął -nieprawda ! - stwierdziła rzucając w niego popcornem po czym oboje dostali ataku śmiechu. / schowalimimisia
|
|
 |
|
Kiedy upadasz, upadaj z honorem
|
|
 |
|
taktaktaktaktaktaktak , ZMIENIŁAM I CHUJ , JESTEM ZAJEBISTA
|
|
 |
|
sama dla siebie dam rade .
|
|
 |
|
i choć przez wielu jest kochana - to przez życie idzie sama
|
|
 |
|
wiem ostatecznie nic nie trwa wiecznie .
|
|
 |
|
wiem. ranię osoby, na których mi zależy. / schowalimimisia
|
|
 |
|
Chcesz romantyka? Dla ciebie będę chuj wie kim Jutro wieczorem, jeśli znów mi się nie urwie film.
|
|
 |
|
nie próbuj mnie zrozumieć.
|
|
 |
|
coraz częściej nie potrafię przelać na papier tego, co widzę, gdy zamykam oczy. / schowalimimisia
|
|
 |
|
-z kim ty się teraz zadajesz ? - usłyszała ten znajomy głos, tym razem był zatroskany i trochę zły -a z kim mam się aktualnie zadawać ? - zapytała już zmęczona tym całym wywiadem -no nie wiem. - usłyszała odpowiedź, która w ogóle ją nie usatysfakcjonowała -słuchaj, nie mam zamiaru się z tobą kłócić. tak wiem, że ich nie akceptujesz, ale jedynie z nimi aktualnie mogę się wyrwać z tego całego syfu jaki mnie otacza, proszę zrozum choć to. - zapadła chwila ciszy -to coś innego niż wtedy, wiesz z nami - nie było to pytanie jednak ona i tak postanowiła odpowiedzieć -misiek zrozum, kocham ich. są moimi kumplami i potrafią zawsze poprawić mi humor ... - przerwała nie wiedząc co mogłaby jeszcze powiedzieć -nie odpowiedziałaś na pytanie - zauważył, po czym dodał - jeżeli są tacy ważni, to dobrze o nich dbaj - tymi słowami zakończył rozmowę. / schowalimimisia
|
|
|
|