 |
|
Zadzwoń do mnie, jak dojdziesz ... do siebie.
|
|
 |
|
a teraz próbuj zrównać swoją porażkę z moim codziennym zwycięstwem, ogarnij life, unieś ryj ku górze i grzej się blaskiem naszej zajebistości, suko. / endoftime.
|
|
 |
|
nie traktuj mnie jak chleb powszedni , bo nawet on po kilku dniach robi się czerstwy . ♥
|
|
 |
|
gdzie się dwoje kocha, trzeci nie ma czego szukać.
|
|
 |
|
Mam doła jak kanion Kolorado.
|
|
 |
|
Ciekawe, dlaczego tak często wstydzimy się uczuć.
|
|
 |
|
więc poczekam jeszcze chwilę, nim słońce zajdzie gdzieś za blokami, i wtedy znów ujrzę Ciebie, tak uśmiechniętego jak kiedyś, choć teraz może jedynie w snach, to tak realnych jakbyś był tu obok, tak po prostu, był centralnie przy mnie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Kocham Cię. Ani mi powiedzieć nie wolno tego, ani Tobie wiedzieć./ Przerwa Tetmajer
|
|
 |
|
przywróć mnie do życia. daj mi powód do codziennego wstawania. zmotywuj mnie do dalszej egzystencji. dajesz. czas start.
|
|
 |
|
jesteś cały czas obecny w moim życiu. chociaż nie ma Cię przy mnie, jesteś przez cały czas w mojej pamięci. odchodząc, zabrałeś ze sobą część mnie. Ale chyba ta druga ja, która jestem gdzieś w Twojej głowie, milczę. Albo sam po prostu chcesz, żebym milczała. Więc dlaczego, do jasnej cholery Ty, siedzący w mojej głowie nie zamkniesz w końcu tej mordy i nie dasz mi żyć?
|
|
 |
|
nie ma dnia, żebym nie spojrzała na Twoje zdjęcie. nie ma dnia, żebym o Tobie nie pomyślała. nie ma dnia, żebym nie tęskniła. nie ma dnia, żebym nie posłuchała piosenek kojarzących mi się z Tobą. nie ma dnia, żebym nie płakała. nie ma dnia, w którym bym zapomniała.
|
|
|
|