 |
|
Chciałam narysować swoje szczęście. Jednak prościej jest Ci zrobić zdjęcie.
|
|
 |
|
Czas nie goi ran. Pozwala nam tylko zapomnieć o bólu. Z dnia nadzień rany mniej krwawią, wspomnienia blakną. Jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest łatwiejsze od tych najpiękniejszych. Ludzka psychika koduje bardziej zło względem samych siebie, niż ulotne szczęście.
|
|
 |
|
Najpierw nie wiedziała, co ma o tym wszystkim myśleć. Po co mu wiedzieć, co u niej? Oczywiście on miał ją za nic, a przecież ona nie chciała w swoim życiu kogoś, dla kogo nic nie znaczyła. A co, jeśli jednak, jeśli on z nią i że też … Co noc trapiły ją takie myśli, rozważała setki możliwych scenariuszy, planowała cięte riposty i powtarzała w myślach przemowy do jego rozsądku. Jak mała dziewczynka z domkiem pełnym lalek, odgrywała wszelkie możliwe posunięcie tego chłopaka i opracowywała najlepszą strategię obrony. Po pewnym czasie była wyczerpana tą obsesją i nawet myśl o całych dwóch miesiącach lenistwa przed sobą nie była w stanie jej uszczęśliwić. Chciała tylko, żeby on się określił. Niczego więcej.
|
|
 |
|
I nagle nie wiadomo skąd w moim życiu pojawił się ten Ktoś do kogo chce mówić te najważniejsze słowa, z Kim chce być najbliżej jak się tylko da, dla Kogo mogę zostawić wszystko co miałam, żeby tylko był.
|
|
 |
|
Po prostu chciała z nim być. Choć nie wiedziała dlaczego. I…co to właściwie znaczy „być” z kimś? Jedyne co wiedziała to to, że - mimo wszystko -był jedynym o którym myślała. Jedynym, na którym jej zależało.
|
|
 |
|
- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli ; boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia... Ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się pająków - odpowiedziała.
|
|
 |
|
Jestem beznadziejna z facetami. Nie miałam ich wielu, a moja najdłuższa znajomość trwała raptem trzy miesiące. A mimo to mam opinię niestałej szmaty. Porażka, nie?
|
|
 |
|
Ona na domówce tańczy z zajebistymi kolesiami, ja siadam z chłopakami przy stoliku i piję. Ona gra na nerwach , ja na gitarze. Ona chodzi w spódniczkach przed kolano i bluzkach z dekoltem, ja w rurkach i luźnych bluzach. Ona jest milutka, ja jestem szczera. Ona słucha Radia Zet, a ja ostrego rocka. Ją uwielbiają, ja mam swoje zdanie.
|
|
 |
|
Uczucia nie są wygodne, nie można nad nimi panować, bo tak wypada… one wyskakują w najdziwniejszym momencie domagając się posłuchu.
|
|
 |
|
Nie była w stanie wyobrazić sobie związku z nim. Byli krańcowo różnymi ludźmi, sama to stwierdziła – ona była zbyt uczuciowa, a on nonszalancki, poza tym w jej sercu nie było miejsca na nikogo innego niż ten „poprzedni” chłopak. Mimo to desperacko łaknęła ciepła i miłości, ale byłą bardzo ostrożna, nie chcąc pomylić pragnień z uczuciem. Gdyby miała teraz wejść w nowy związek, stałoby się to wyłącznie za sprawą złych przesłanek.
|
|
 |
|
Wspomnienia mnie niszczą. Nie wszystkie są piękne, niektóre chciałabym wymazać z pamięci, raz na zawsze, jakby nigdy ich nie było. Żałuję. W moim życiorysie znajdują się wydarzenia, które nie powinny mieć miejsca. Każdy popełnia błędy, tylko dlaczego ja tak często? Nie potrafię egzystować poprawnie, bez żalu. Nie tak miało być.
|
|
 |
|
Ostatni rok ujawnił we mnie człowieka, który niebezpiecznie dryfuje od jednej obsesji do drugiej.
|
|
|
|