 |
`Spojrzał na mnie głęboko, po swojemu. Przepadałam za tymi spojrzeniami, choć wprowadzały mnie w zakłopotanie. Nie wiedziałam, jaki jest ich podtekst i wiedziałam jednocześnie. Czasami tylko ogarniał mnie lęk, że coś sobie uroiłam, wmówiłam, a on po prostu spogląda na mnie jak każdy inny chłopak, zwyczajnie ...
|
|
 |
|
To nie tak, że nie chce tu żyć.. to wcale nie tak. zastanawiasz się co tak naprawdę chcę Ci powiedzieć? boję się tu żyć. cholernie boję się istnieć. każdy kolejny dzień uświadamia mnie, że to jednak nie dla mnie.. że tak słabi ludzie powinni się poddać. zrobiłam to. już dawno zakończyłam mój żywot tu. teraz? wykonuje najprostsze czynności.. przestałam robić makijaż, prostować włosy, fajnie dobierać każdy strój.. jestem tu. nie tak perfekcyjna jak kiedyś ale jestem. czasami się uśmiechnę, czasami wyjdę na długi spacer w środku nocy. i niby wszystko jest dobrze lecz nadal boleśnie znoszę każdy wieczór, każde wspomnienie. wszystkie budzą we mnie jakieś uczucia, które duszę dymem nikotynowym.. zapijam litrami czystej a potem z bezsilności zasypiam.. i proszę Cię.. nigdy nie mów mi, że mam cudowne życie bo czasem zobaczysz u mnie uśmiech.. pamiętaj, ja nie żyje a grymas na twarzy kieruje do wspomnień, które czasem mijam na ulicy. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
Przyjaźń to nie słowo ani relacja. To cicha obietnica, która mówi: byłem jestem i będę przy Tobie w każdej chwili, w której będziesz mnie potrzebować .
|
|
 |
|
mogę Cię bić, krzyczeć, wyzywać i mieć pretensje, ale za chuja Cię nigdzie nie puszczę. będę trzymać Cię mocno w objęciach, bo jesteś zbyt ważny,nie pozwolę Ci odejść./emilsoon
|
|
 |
ostatnio mnie spytano co bym zrobiła jak miałby być koniec świata. nie wiem. odpowiedziałam, że nie wiem. ale w głowie zrodziło się coś innego. tysiące myśli : rzucenie sql, wyjazdy, mnóstwo wyjazdów. każdy kraj. ale tylko z nim i z nimi, z ta garstką z którą bym chciała przeżyć ostatnie chwile życia, a na końcu wrócić do domu i czekać, czekać na zagładę // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
jeszcze tak dobrze nie było. nie było. cholernie tęsknię, ale on jest, przypomina mi o tym, że mogę na niego liczyć. kocha mnie. dziękuję mu, że jak się zjawi wpierdoli tamtemu idiocie, naprawdę mu dziękuję, należy mu się. dość chyba osób skrzywdził. niestety. ja nie jestem pierwsza lepszą, która może wziąć sb na własność // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
czemu tak cholernie boje sie czegoś, do czego On nie był by po prostu zdolny ? czemu ciągle się tego obawiam? czemu idąc ulicą boje się, że mnie okłamuje ? czemu to nie może mi dać spokoju? czemu.. boje się zaufać?/emilsoon
|
|
 |
Jestem pewna, że zatęsknisz. Może to będzie tylko chwila, moment, ułamek sekundy ale zatęsknisz wiem to. Może będziesz wtedy stał w kolejce po fajki a może będziesz słuchał dobrego rapu. Albo będziesz z nią, poczujesz jej zapach i stwierdzisz że nic nie dorówna mojemu. Ale zatęsknisz. Przeleci Ci przed oczyma wszystko. Każdy mój uśmiech, każda łza. Każda chwila spędzona razem. Zatęsknisz.
|
|
 |
Tylko mój brat wiedział w jakie bagno wpadłem. To on sprawił, ze znów mogłem spotykać się z Eleną, znów zbliżyliśmy się do siebie. I dla Niej skończyłem ćpać, bo zaczynałem uzależniać się od Niej. Teraz jestem w zaawansowanym stopniu uzależnienia od Niej, a Ona mi mówi, ze nie może ze mną być, bo boi się, ze znów ją zostawię? Wiec jak mam udowodnić jej swoją miłość? Przecież ja bez Niej żyć nie potrafię! Nie umiem, nie radze sobie. To tak jakbym był na kolejnym odwyku, który wykańcza mnie psychicznie i fizycznie. Nie mogę tak, przecież Ona jest moim sercem, a bez serca nie można normalnie funkcjonować. Zostało mi tylko jedno rozwiązanie. Gram heroiny załatwi sprawę. Mamo, tato, Jack. Przepraszam. Ten ból jest nie do zniesienia, niszczy mnie. Rozrywa na części. Wiem, ze mam te cholerne dwadzieścia trzy lata, a zachowuje się jakbym miał piętnaście. To jest silniejsze ode mnie, nie chce żyć bez Niej. [cz. 4] ( z neta, kurwa az mi się łezka w oku zakręciła)
|
|
 |
Nie wnikam w to co robi, tylko idę zwyczajnie do Niej i ją przytulam. Mowie jej, jak bardzo ją kocham, ze tęskniłem, ale Ona trzyma dystans. Nie ufa mi do końca, bo kiedyś ja zostawiłem. dla kariery. Bylem tak głupi, ze dałem się wciągnąć, ale wtedy chciałem być sławny i obracać się wokół fleszy. Chciałem mieć dużo kasy. Jakie to było idiotyczne z mojej strony, ze dałem sobie zrobić olej z mózgu. Z zespołem pracowaliśmy 24/24 i nie miałem czasu nawet dla siebie. Ale jak skończyła się trasa koncertowa, zaczynałem odczuwać jej brak. Jednak Ona nie chciała mnie znać. To sięgnąłem po heroinę. [cz. 3]
|
|
 |
Niezależnie co robię, moje myśli są skupione na Niej. Jak narkoman jest na głodzie, to jak najszybciej chce sobie załatwić towar, bo normalnie skręca go z bólu. Ja mam tak samo z Nią. Kiedy za Nią tęsknie, ból rozrywa mi klatkę piersiowa i myślę tylko wtedy, by jak najszybciej znaleźć się kolo Niej, by Ją przedawkować, by poczuć się dobrze. [cz. 2]
|
|
 |
Ona jest jak narkotyk. Jest moim narkotykiem. Specjalnie dla niej skończyłem z heroina, bo uzależniłem się od niej. To ona krąży w moich żyłach, tak jak wtedy hera. Wtedy myślałem, ze to heroina trzyma mnie przy życiu. Pomaga zwalczać zło, pomaga przeżyć następny dzień, jakoś obojętnie trwać w tym dziwnym dla mnie świecie. Teraz myślę tak o Niej. To Ona daje mi szczęście, to Ona sprawia, ze mam je
szcze sile aby żyć. Kiedy ją obejmuje, mam wrażenie, ze otaczam ramionami swój świat. Gdzie jest samo dobro, nie ma żadnego cierpienia, smutku czy łez. Jest tylko Ona. Jest moją myślą o każdej porze dnia i nocy. żyje w każdej mojej sekundzie. [ cz.1]
|
|
|
|