 |
|
A teraz burzliwe poczekanie na przyjście wiadomości na pocztę. Jeny, szybciej, kuźwa. xD /zpw
|
|
 |
|
nie raz topiłam smutek w wódce.
|
|
 |
|
Żyć trzeba umieć, mnie najwyraźniej tego nie nauczono.
|
|
 |
|
Ej Misiaki, będzie NOWE KONTO. Tego nie usunę, aczkolwiek nie będę już na nim pisała, ponieważ tutaj znajduje się nie tylko moja teraźniejszość, ale i przeszłość. Przeszłość, którą już wywaliłam ze swojego życia. Przeszłość, której nie mam ochoty oglądać, patrzeć na nią, wspominać jej. Nie chcę mieć z nią nic wspólnego. Nie chcę pamiętać 2010 roku od lipca, aż do sierpnia 2011. To byłam inna ja. Nie ta, co teraz. Jak tylko uporam się z tym nowym kontem wrzucę tutaj link na nie./zpw
|
|
 |
|
Nie ma nic gorszego od , bezsilności.
|
|
 |
|
Dni bez Ciebie są takie puste. Monotonne. Z łóżka wstaję o piętnastej, byleby tylko ukrócić czas tęsknoty za Tobą. Tak jest codziennie. Ten sam schemat. Wstaję, odpalam laptopa, z głośników leci dobra nawijka i wpatruję się w ściany pustym wzrokiem przepełnionym bólem tam w głębi. Idę do kuchni i chcę wziąć coś do zjedzenia, ale nie jestem w stanie nic przełknąć. Przygotowaną kanapkę rzucam na stół i odpalam papierosa. Z lodówki wyciągam schłodzoną czystą i nalewam setkę. Nogi zarzucam na blat stołu i staram się zabić w sobie tą tęsknotę. Ona jest toksyczna. Wyniszcza mnie od środka, pozostawiając widoczne blizny. Na sobie mam jedną z Twoich koszulek. Jeszcze pachnie Tobą, Twoimi perfumami. Na lodówce jest Nasze zdjęcie i kartka z Twoim dopiskiem "Gdyby coś, nie tęsknij za mną." Jak mam kurwa nie tęsknić, jak odchodząc, wziąłeś moje serce i całą moją siłę, zamkniętą w Twojej osobie? No jak, pytam się. Nie da się.
|
|
 |
|
Jestem tylko cieniem osoby, którą byłam kiedyś.
|
|
 |
|
Przyjdzie czas, kiedy to wszystko nabierze sensu.
|
|
 |
|
I popatrz, przecież to wszystko jakieś trudne dziś./zpw
|
|
 |
|
Nie kilometry dzielą ludzi, lecz obojętność.
|
|
|
|