 |
|
pozwól, że opowiem Ci o znajomości która trwa, chociaż nie jest pewna swojej przyszłości. /Małpa
|
|
 |
|
to, co kiedyś było nierealne dziś trzymam w dłoni. oby to nie zniszczyło mnie. /Vixen
|
|
 |
|
jestem przekonany, że możemy wszystko i idę za tą myślą, choć nie mam nic prawie. /Vixen
|
|
 |
|
pragnę Cię stale, lecz nie tak bardzo. /Ewa Bem
|
|
 |
|
ja chcę czuć spokój i w środku siebie ciszę. /Vixen
|
|
 |
|
nie oczekuję nic, ale dobrze wiem, czego chcę. nie oczekuję nic, żeby nie rozczarowywać się. /Vixen
|
|
 |
|
życie nie ma znaczenia, to Ty nadajesz mu sens. /Vixen
|
|
 |
|
ileż można obiecywać sobie, że już będzie dobrze jednocześnie czując, że nadciąga najgorsze? /Vixen
|
|
 |
|
i jak mocno chcemy, możemy wszystko dziś, teraz, od zera. /Vixen
|
|
 |
|
jak coś kochasz - nie odejdziesz. /Vixen
|
|
 |
|
I przecież to nie będzie trwało wiecznie, nie między Wami. Przecież wiesz jaka jesteś i wiesz jaki On jest, i to takie oczywiste, że wreszcie popełnicie jakiś ostateczny błąd, który tą całą konstrukcję zniszczy. Do diabła, masz już to przed oczami: swój płacz po nocach i Jego z wódką, Bóg wie gdzie. Będzie ciężko, Twoje serce przejdzie tortury, utrzymasz się ostatkami sił, ale mimo to nie zawracasz z drogi do pełnego zatracenia. Nie, wciąż Go całujesz, jakbyś nie miała świadomości jakie to wszystko jest kruche.
|
|
 |
|
Święty Mikołaju, czas na podsumowanie. Nie ukrywajmy, w tym roku wyjątkowo daleko mi od bycia grzeczną. Za dużo procentów, za dużo facetów, za dużo bezwstydności, brak pokory, krzywdy wyrządzane innym. Tak, tak, wiem, mimo to - proszę o tego faceta. Nie pakuj, nie potrzeba, szybciej będzie dostępny. I proszę, cholera, zapobiegając kolejnym wybrykom, daj mi Go, bo w ostateczności zdobędę Go samodzielnie, a nie musi odbyć się to spokojnie. Zobacz, w oczach odbijają mi się banery ze świątecznymi reklamami - wcale nie widzisz tej przeszłości, którą mam wyrysowaną w źrenicach, jasne?
|
|
|
|