 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj./esperer
|
|
 |
|
Bez Ciebie mnie nie ma./721
|
|
 |
|
Czasem czuję, że nic dla niego nie znaczę, a tak chciałabym żeby było inaczej.
|
|
 |
|
Wiesz, nie miałaby, nic przeciwko gdybyś nauczył się szanować uczucia innych. Jeśli znów robisz mi zbędną nadzieje by po czasie powiedzieć, że to jednak nie to, to odpuść sobie. Nie pozwolę cierpieć przez ciebie drugi raz. / j.
|
|
721 dodał komentarz: do wpisu |
9 luty 2013 |
 |
|
Pomimo tylu przykrości jakie mi wyrządziłeś nadal jesteś wszystkim. / j.
|
|
 |
|
Przepraszam, że się poddałam. Ale zrozum, że sama nie dam rady walczyć o nasze szczęście.
|
|
 |
|
Czasami zachowujesz się tak, jakbyś nie przejmował się moimi uczuciami. Jakbyś wolał wszystko przemilczeć, przeczekać zamiast działać.To boli./721
|
|
 |
|
i co mam powiedzieć? Że co noc duszę się, z braku Ciebie?
|
|
 |
|
Zapierdziel. Zapierdziel. Zapierdziel. Sprawdzian, kartkówka, poprawa, praca pisemna, duża praca domowa, dużo nauki. Codziennie coś. Nie daje rady. Nie wytrzymuje już tego, Mój mózg nie ma takiej pojemności, żeby to wszystko ogarnąć. Jedyną myślą, która mnie pociesza to zbliżające się ferie. Jeszcze tylko JUTRO. jeden jedyny dzień, poprawa z matmy, sprawdzian z biologi i koszmarna lekcja geografii i mam 2 tygodnie opierdalania się. Cudownie. / podobnodziwka
|
|
 |
|
niby uczymy sie na bledach, a dalej zasypiam w dzien, nie mogac potem zasnac w nocy, znowu slodze za duzo, znowu pije za goraca herbate parzac sobie usta, znowu za toba tesknie a wiem, ze nie powinnam / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
czasami chce, bys byl przy mnie zawsze, rano, po poludniu, w nocy, a czasem mam ciebie dosc i nie pragne niczego innego jak zostac sama na zawsze. sprzecznosc uczuc? nie, dość swiata / doyouthinkyouknowme
|
|
|
|