 |
|
oczarował mnie swym uśmiechem i choć mam do niego żal, za tym uśmiechem tęsknię każdego dnia...
|
|
 |
|
ile można nie zasypiać, nie jeść, nie oddychać, płakać, łzy połykać?
|
|
 |
|
czy to już konie, czy zabliśmy w sobie wszystko ?
|
|
 |
|
nie łam mi serca tysiącem niepotrzebnych obietnic.
|
|
 |
|
szła dumnie po korytarzu, w ręce trzymała walentynkowego misia i pudełeczko, w którym miała pierścionek z błękitnym oczkiem od Niego. przechodząc między uczniami, którzy właśnie wyszli z klas natrafiła na Niego i jego kumpli. czuła jak serce wali jej nieubłagalnie. jednak wiedziała, ze musi zrobić to, co powinna zrobić juz dawno. podeszła jeszcze bliżej Niego, popatrzyła mu w oczy i powiedziała z duma : ' masz tchórzu ! ’ rzucając mu misia i pudełeczko. odwracając się usłyszała głośny śmiech jego kumpli. czuła sie cholernie dumna a satysfakcja unosiła ją do góry .
|
|
 |
|
znów coś pękło.
nie wiem, czy to moje serce przez kogoś czy cudze przeze mnie.
|
|
 |
|
Każdego razu, gdy znów się spotykamy
Trzymam kochane wspomnienia
|
|
 |
|
Każdy dźwięk, który przynosisz
Każdego razu, gdy cierpimy
Znów trzymam kochane wspomnienia
|
|
 |
|
Być wolnym, znaleźć drogę
|
|
 |
|
Czekałam na takiego przyjaciela jak Ty całymi latami. i obawiam się że wszystko marnujemy.
kiedy chcemy się przytulić, tak z całej siły, i wiemy że to mogło by spowodować powrót dawnego uczucia.
|
|
|
|