 |
|
ejj mała poszalej bierz z zycia to co chcesz !
|
|
 |
|
co z tego, że mówią sobie cześć, co z tego, że czasem zerkają na siebie z myślą, że żadne z nich tego nie zauważy, co z tego,że ona będąc z przyjaciłokami myśli o Nim i chciałaby, aby to On siedział tu z nią. to, co z tego, że On będąc na boisku wspomina zapach jej włosów i zatapia się w myślach o jej cudownym uśmiechu. co z tego, że jedno jak i drugie cholernie tęskni jak żadne z nich nie ma juz na tyle odwagi, aby wrócić i powiedzieć jesteś dla mnie wszystkim. tak, więc na nic to wszystko.
|
|
 |
|
wciąz wierze w ciebie i mnie.
|
|
 |
|
nie mów mi cześć wtedy trudniej mi o Tobie zapomnieć
|
|
 |
|
wciąż wierzę, że ty i ja będziemy do końca świata mimo tylu przeszkód
|
|
 |
|
Z dnia na dzień chyba robi się gorzej. powtarzałam sobie że dam radę, że nie będe płakac i przedewszystkim że będzie dobrze , ale jak moze byc dobrze skoro jest cholernie źle . mam dosc tego udawania , wymuszonego uśmiechu , sztucznych uczuć . przecież to nie moja wina . to on zawrócił mi w głowie. i to ja teraz nie mogę sie pozbierać. nie będe wciąż wspominać o tobie. bo już nie warto . mogłeś iść ze mną. w jedną strone mogły patrzec nasze oczy . mogłeś byc wszystkim .. byłeś bardzo ważny . ale wiem ze z czasem się to zmieni.
|
|
 |
|
mam takie dni kiedy chciałabym wykrzyczeć wszystkim w twarz jak bardzo ich nienawidze, że nie mam ochoty na rozmowe i ich pieprzone ciągłe wyrzuty, że to zrobiłam tak a to tak. chciałabym aby wszyscy dali mi święty spokój. rzucam poduszkami, trzaskam drzwiami a wtedy Ona podchodzi do mnie i mowi chodź zrobie to wszystko z Tobą a jemu wpie*dolimy. dziekuje Ci za to, że jesteś :*
|
|
 |
|
a najbardziej zabolało ją to, że nie przeprosił, nie zachował sie jak prawdziwy facet, że potraktował ją jak zwykła dziewczyne nie jak kogoś kogo kochał.
|
|
 |
|
usiadła na kanapie w reke wzieła poduszkę i naglę zaczeła zastanawiac się nad tym co bedzie teraz. ogromna ilośc myśli przypływała jej do głowy. przypominała sobie każda chwile, ktorą z Nim spędziła. mimo, iż od ich ostatniej rozmowy, ktora zakończyła wszystko co ich łaczyło, mineł pół roku ona dalej o Nim myslała. buzia ktora wczesniej promieniała z radości spoważniała a oczy zaszkliły się. i tak było każdego wieczoru kiedy sama siadała u siebie w pokoju i zatapiała się w oceanie swoich myśli i tysiąca wspomnien. nie potrafiła zabić tej miłości ale miłośc idealnie zabijała ją.
|
|
 |
|
wiesz co jest gorsze od płakania w poduszkę ? pustka, ktora dopada Cie w najsłabszych momentach Twojego zycia. siedzisz i nagle uświadamiasz sobie, że to co kochasz odchodzi, zostawia Cie. mimo iz bardzo chcesz zatrzymać miłość ona nie wraca nie reaguje na Twoje krzyki, prośby a nawet płacz. dopada Cie to przerażające poczucie bezsilności i świadomośc, że nie możesz nic zrobić. tak to jest własnie najgorsze.
|
|
|
|