 |
|
Za dużo wspólnego, żeby nagle żyć osobno.
|
|
 |
|
Zabił mnie słowami. Trafił nimi prosto w serce, przeszywając je na wskroś. Gorzka prawda uderzyła z podwójną siłą rozprzestrzeniając ból w całym jego wnętrzu. Poczułam jak się rozrywa, jak rozwala się na malutkie drobinki. Zrobił to bardzo dyskretnie, wystarczyło jedno zdanie.. Jedno pierdolone zdanie, by zniszczyć wszystko co nas łączyło. / 61sekund
|
|
 |
|
Nie potrzebował pistoletu by mnie zabić, wystarczyło, że odpowiednio dobrał słowa. / nicciniepowiem
|
|
 |
|
nie chciał od niej nic prócz pierdolonej prawdy, ona się zachowywała jakby to były żarty.
|
|
 |
|
nie mogę nazwać go swoim życiem , śmieszy mnie to pojęcie. moje życie to rodzina , przyjaciele , szkoła. on jest jego sensem. / w.s
|
|
 |
|
wybacz , wolę być zimną suką bez serca niż cierpieć i ryczeć w poduszkę co noc. / w.s
|
|
 |
|
wiesz co jest najpiękniejsze w miłości ? nie liczysz się wtedy ty , nie patrzysz na to czy może Ci czegoś zabraknąć . liczy się wtedy druga osoba , chcesz dawać jej wszystko by była szczęśliwa . i nie robisz tego za coś , robisz to bezinteresownie. / w.s
|
|
 |
|
mogłeś mnie uderzyć prosto w twarz , bolało by mniej niż wtedy kiedy odchodziłeś. / w.s
|
|
 |
|
to co jest prawdziwe , nigdy nie przestanie istnieć.
|
|
 |
|
wcale nie muszę od Ciebie dostawać bukietu róż, nie musisz zapraszać mnie do drogich restauracji. wystarczy, że będziesz. tak jak zawsze usiądziemy na parapecie, będziemy pić tymbarki i zajadać się nutellą. nie oczekuje niczego od Ciebie, po prostu bądź i kochaj, kochaj jakby miałby to być ostatni dzień życia. / w.s
|
|
 |
|
nigdy nie chciałam chłopaka o którego musiałabym konkurować z innymi , dlatego go pokochałam. wiedziałam , że bez wahania wybrałby mnie ze wszystkich dziewczyn. / w.s
|
|
 |
|
słyszałam od koleżanek, że dla niego liczy się tylko piłka nożna. przychodziłam na mecze, widziałam jego zaangażowanie w to co robi. nie bez powodu chciały go inne drużyny, był dobry. pamiętam jak kiedyś nie pojechał na trening, żeby spotkać się ze mną. nie chciałam, żeby miał na spięciu z trenerem. wiedziałam, że jeszcze zdąży więc kazałam mu jechać. chwycił mnie za ręce i powiedział - to tylko piłka, jest ich dużo, są takie same. przez jeden trening nie zacznę grać gorzej. a drugiej takiej jak ty nie ma, a twoja miłość do mnie jest najważniejsza. - poczułam się wtedy tak kurewsko szczęśliwa. / w.s, on.
|
|
|
|