 |
|
sprzątałam pokój kiedy natknęłam się na zdjęcie. nasze zdjęcie, było zrobione w zimę zeszłego roku. usiadłam, objęłam je dłońmi i przyłożyłam do klatki piersiowej. byliśmy wtedy tacy szczęśliwi, ciekawi siebie. kochaliśmy się, żyliśmy tak jakby nie miało być jutra. a dziś? udajemy, że się nie znamy. jesteśmy sobie
zupełnie obcy, nie mamy nic. żadnych tematów, żeby porozmawiać. czekamy na jakiś znak od nas, ale nikt nie potrafi go pierwszy wykonać. nie wiem, czy to co kiedyś było mogę teraz nazwać miłością. wstaję, zdjęcie zwijam w kulkę i ze łzami w oczach wrzucam je do kosza. dziś już nic nie ma, nie ma nas. jest tylko to zdjęcie, zakurzone wypaloną już miłością. / whistle
|
|
 |
|
i brakuje mi tego bezpieczeństwa w twoich ramionach. / whistle
|
|
 |
|
Siedzę przy oknie, patrzę w księżyc z głośników leci muzyka. Co jakiś czas patrzę na wyświetlacz telefonu, czy nie napisałeś. Ściska mnie w sercu kiedy wiem, że jesteś ze swoimi kolegami, z koleżankami a nie ze mną. Że wolisz spotkać się z nimi, choć widujesz ich codziennie niż ze mną. Koleżanki wbijają mi do głowy, że powinnam z Tobą zerwać, że to nie ma sensu. Wiem to, czuje to i widzę. Ale serce nie chce przyjąć tego do wiadomości. / whistle & normalny weekend..
|
|
 |
|
dziś wielka miłość, jutro cisza. w naszym związku to normalka. / whistle
|
|
 |
|
chciałam to naprawić. chciałam, żeby było jak kiedyś. próbowałam zapomnieć o wszystkim co złe, starałam się nie wypowiedzieć niepotrzebnych słów, które mogłyby spowodować kłótnie. robiłam wszystko co z moich sił, ale to za mało.związek to nie jedna, a dwie osoby. żeby coś naprawić, musi zrobić coś w tym kierunku też druga osoba. / whistle
|
|
 |
|
mogę o Tobie powiedzieć naprawdę dużo. mogę rozpowiedzieć Twoim kolegą, że kiedyś płakałeś wtulając się we mnie, zapewne wyśmiewaliby Cię przy każdej okazji. mogę powiedzieć wszystkim Twoje tajemnice i dziwne przyzwyczajenia. mogłabym kłamać jak okropnie całujesz. mogłabym, ale nie potrafiłabym. każda z tych chwil coś dla mnie znaczyła. / whistle
|
|
 |
|
Nas już dawno nie ma, pozostały tylko raniące wspomnienia.
|
|
 |
|
Poddałam się, skreśliłam całe swoje życie dałam się zmiazdzyć posypać fałszywością i odeszłam. Teraz chodzę swoimi ścieżkami, swoją własną drogą którą tylko ja wyznaczam. Zupełnie jestem sama w tym wszystkim nie proszę o pomoc, nie narzekam na życie i ronię kilkadziesiąt łez bo nie jest wszystko dobrze, wszystko jest nie tak. Wracam do tych wszystkich chwil gdy było miło, gdy szczęśliwa byłam i nic nie było tak niesamowicie ułożone. Kochałam wiele razy, mocniej lub lżej nigdy nie potrafiłam odejść pierwsza zostawić nieważne kim on był co mi zrobił, chciałam być zawsze fair. Tylko dlaczego wszyscy to tak wykorzystują to że jestem tak naiwna, uczciwa i wrażliwa czemu zawsze porzucają i twierdzą że to moja wina że ja mało się staram czemu wszystko tak na mnie spada naraz, i jak nieszczęście to nie parami tylko wszystko naraz, czy ktoś potrafi mi odpowiedzieć czemu jestem taka słaba, czemu wszystko jest nie tak. Nikt mi nie pomaga, nadal nie mogę się odnaleźć, każdy odrzuca lub bawi się.
|
|
 |
|
Prawdziwy facet to ten, który pomimo rozstania nadal szanuje swoją byłą dziewczynę.
|
|
 |
|
i odeszło od nas lato.. :c /whistle
|
|
 |
|
I uwielbiam kiedy jesteś taki cholernie zazdrosny o mnie.
|
|
|
|