 |
|
Przecież gdybyś chciał porozmawiać, zatrzymałbyś mnie na jedna krotka chwile. Ja już nigdy nie będę mieszać Ci w głowie, życiu czy narzucać się. Nawet gdy potrwa to wieczność, poczekam na Twój krok.
|
|
 |
|
Uwielbiam ten moment kiedy go nie zauwazam a on obejmuje mnie od tylu calujac w policzek. Kiedy wpada do mnie jak mam zly dzien i krzyczac ''ogarnij sie leniu'' wyciaga mi z szafy ciuchy i tuszuje mi rzesy, kiedy nie mam ochoty wychodzic a on za nogi wydziera mnie z pokoju, kiedy robi mi kisiel przypominajacy wode, kiedy odbiera za mnie telefony splawiajac dziecinne kolezanki z klasy, kiedy daje mi papierosa jak widzi, ze sie zdenerwuje tylko po to aby nie meczyc sie z moim humorem, kiedy odprowadza mnie do domu mimo iz powrót zajmie mu bita godzine. Kocham w nim to, ze nie jest jak ci inni i nie wstydzi sie okazywac uczuc przed kumplami, kocham te pozegnania kiedy nie chce wypuscic mnie ze swoich ramion i kocham w nim to ze czesto slysze z jego ust ''dziekuje ze jestes''. Albo jestem tak w niego zapatrzona albo jest idealem.
|
|
 |
|
Patrzył na mnie. Wpatrywał się jak w obrazek. Nie zrobił nic, po prostu patrzał. Czuł, że musiał mnie zobaczyć. Czuł się winny wszystkiemu co się stało. Ale przecież mógł mnie zatrzymać, wystarczyły dwa słowa. Stchórzył.
|
|
 |
|
Jestem ciekawa czy on też czeka, aż to ja pierwsza do niego napiszę .
|
|
 |
|
Co zrobisz jak pewnego dnia nie będziesz miał już do kogo wrócić?
|
|
 |
|
Co zrobisz jak pewnego dnia nie będziesz miał już do kogo wrócić?
|
|
 |
|
Im dłużej była sama i im dłużej wierzyła że faceci nie są niczego warci, tym bardziej potrzebowała miłości
|
|
 |
|
przeciwieństwa się przyciągają, ale miłość to chemia, a nie fizyka.
|
|
 |
|
A ona z pasją, kopnęła dalej piłkę. I kiedy wszyscy pobiegli na drugą stronę boiska, przykucnęła, palcem rysując na ziemi serce i wypisując w nim jego imię.
|
|
 |
|
Chcę przeczytać raz jeszcze kształt Twoich ust, wyraz oczu. Nauczyć się na pamięć oddechu, dotyku rąk o zmroku. Chłód przenika ściany, wiatr okiennice szarpie. Deszcz cichutko wygrywa swą melodię na harfie. Białą serwetkę okrył szary pył. Zegar czas zatrzymał, jakby opadł z sił. Pyłem księżycowym pokryła się aleja. Noc na niebie gwiazdy błyszczące nakleja. Wspomnieniem, pocałunkiem, myślą. Nie widać nic, wokół tylko mrok. Cisza. Pustka. Muzyka ucichła, tęsknoty wirują w ciemności. Niech wszystko zniknie, zostaniesz tylko Ty... Nieuchwytne, nienamacalne marzenie.
|
|
 |
|
Nasze pierwsze wiadomości do siebie były takie zwykłe ale jak dla mnie były wyjątkowe co znaczyło że wszystko związane z Tobą jest czymś innym, wspaniałym .. czułeś to ? wiem, że nie bo nie potrafisz kochać tak jak ja..
|
|
 |
|
Cichy dźwięk rozsypywanych myśli.
|
|
|
|