głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lilix3

pewnego wieczora wybraliśmy się zabawić . ja   on   przyjaciółka i kumpel z klasy . weszliśmy do jednej z knajp . w środku świeciło pustkami   oprócz kelnerek za barem nie było tam nikogo . pewnie dlatego   że było dopiero parę minut po dwudziestej . usiedliśmy na dużych czarnych   skórzanych kanapach   zamówiliśmy piwa a kumpel wspomniał   że dzisiaj akurat jest tu karaoke . jęknęłam w myślach wyobrażając sobie   jak przyjaciółka będzie mi wciskała mikrofon do ręki   nie zwracając uwagi na mój zupełny brak talentu . z resztą od razu z entuzjazmem ruszyła w stronę baru   po wielki katalog piosenek . nawet się nie zorientowałam   a knajpa była wypełniona tańczącymi i śpiewającymi ludźmi   w ręku trzymałam mikrofon i wszyscy razem śpiewaliśmy jedną piosenkę . on siedział za mną starannie mnie obejmując w pasie   usta miał przy moim uchu i wyraźnie śpiewał mi słowa refrenu : ' kocham cię   kocham . ' od tamtej pory pokochałam karaoke . no i jego .

fest dodano: 27 października 2011

pewnego wieczora wybraliśmy się zabawić . ja , on , przyjaciółka i kumpel z klasy . weszliśmy do jednej z knajp . w środku świeciło pustkami , oprócz kelnerek za barem nie było tam nikogo . pewnie dlatego , że było dopiero parę minut po dwudziestej . usiedliśmy na dużych czarnych , skórzanych kanapach , zamówiliśmy piwa a kumpel wspomniał , że dzisiaj akurat jest tu karaoke . jęknęłam w myślach wyobrażając sobie , jak przyjaciółka będzie mi wciskała mikrofon do ręki , nie zwracając uwagi na mój zupełny brak talentu . z resztą od razu z entuzjazmem ruszyła w stronę baru , po wielki katalog piosenek . nawet się nie zorientowałam , a knajpa była wypełniona tańczącymi i śpiewającymi ludźmi , w ręku trzymałam mikrofon i wszyscy razem śpiewaliśmy jedną piosenkę . on siedział za mną starannie mnie obejmując w pasie , usta miał przy moim uchu i wyraźnie śpiewał mi słowa refrenu : ' kocham cię , kocham . ' od tamtej pory pokochałam karaoke . no i jego .

Jeśli masz dla kogo umrzeć  to masz dla kogo żyć.

fest dodano: 27 października 2011

Jeśli masz dla kogo umrzeć, to masz dla kogo żyć.

gdybym miała więcej odwagi   może bym nacisnęła zieloną słuchawkę   gdy telefon wibrował a na ekranie wyświetlało się twoje imię . nacisnęłabym ją i zmierzyła się ze wspomnieniami   które uderzyły by mnie ze zdwojoną siłą   gdybym usłyszała twój głos . pewnie wcale się nie zmienił   wciąż jest trochę niski z lekką chrypką od fajek . serce by mi zadrżało   dłonie się spociły   a oddech stałby się nierównomierny . dobrze chociaż   że nie widziałbyś tego jak nie panuję nad wodospadem gorących łez spływających aż do szyi . nie chcę płakać   nie chcę mieć spazm i nie chcę odchrząkiwać starając się niby spokojnie odpowiadać na twoje zwykłe pytanie :   jak tam się trzymasz ? .   bo kurwa wcale się nie trzymam   wiesz . już dawno puściłam . dlatego wolę wyłączyć telefon   nie słyszeć twojego głosu   nie kłamać ci do słuchawki   że u mnie jest cudownie . gdy już ją odłożę   nie chcę podczas kolejnych dni zadręczać się   czemu spieprzyliśmy wszystko .

fest dodano: 27 października 2011

gdybym miała więcej odwagi , może bym nacisnęła zieloną słuchawkę , gdy telefon wibrował a na ekranie wyświetlało się twoje imię . nacisnęłabym ją i zmierzyła się ze wspomnieniami , które uderzyły by mnie ze zdwojoną siłą , gdybym usłyszała twój głos . pewnie wcale się nie zmienił , wciąż jest trochę niski z lekką chrypką od fajek . serce by mi zadrżało , dłonie się spociły , a oddech stałby się nierównomierny . dobrze chociaż , że nie widziałbyś tego jak nie panuję nad wodospadem gorących łez spływających aż do szyi . nie chcę płakać , nie chcę mieć spazm i nie chcę odchrząkiwać starając się niby spokojnie odpowiadać na twoje zwykłe pytanie : - jak tam się trzymasz ? . - bo kurwa wcale się nie trzymam , wiesz . już dawno puściłam . dlatego wolę wyłączyć telefon , nie słyszeć twojego głosu , nie kłamać ci do słuchawki , że u mnie jest cudownie . gdy już ją odłożę , nie chcę podczas kolejnych dni zadręczać się , czemu spieprzyliśmy wszystko .

a za te Twoje cudowne dołeczki w policzkach byłabym skłonna oddać parę swoich ulubionych butów. a w moim mniemaniu to całkiem sporo poświęcenie jak dla faceta  więc doceń.

fest dodano: 27 października 2011

a za te Twoje cudowne dołeczki w policzkach byłabym skłonna oddać parę swoich ulubionych butów. a w moim mniemaniu to całkiem sporo poświęcenie jak dla faceta, więc doceń.

siadał na przeciwko obejmując mnie nogami   łapał moje dłonie w swoje i kazał mi opowiadać jak spędziłam te godziny   podczas których się nie widzieliśmy . słuchał tego mojego pierdolenia o łażeniu z psem   obieraniu ziemniorów   sprzątaniu   moich nieudolnych próbach gotowania i innych pierdołach . opowiadałam jak zawsze przesadnie gestykulując   ale wystarczyło   że w ten specyficzny sposób zaczął dotykać mojego nagiego uda albo dłoni   a ja zapominałam języka w gębie . patrząc na niego   mającego twarz kilka centymetrów od mojej z lekko rozchylonymi ustami i przeszywającym spojrzeniem zaczynałam jąkać się jak ostatnia popaprana i zapominałam o czym mówię . wtedy najczęściej pytał :   i co kochanie jeszcze robiłaś ? .   po tym pytaniu nachylał się nade mną i ustami muskał szyję   najpierw delikatnie   ale od tego cholerstwa w opowiadaniu myliłam psa z mamą   ziemniaki z mandarynkami i nie mogłam się skupić na żadnym zdaniu . skurczybyk nieźle na mnie działał .

fest dodano: 27 października 2011

siadał na przeciwko obejmując mnie nogami , łapał moje dłonie w swoje i kazał mi opowiadać jak spędziłam te godziny , podczas których się nie widzieliśmy . słuchał tego mojego pierdolenia o łażeniu z psem , obieraniu ziemniorów , sprzątaniu , moich nieudolnych próbach gotowania i innych pierdołach . opowiadałam jak zawsze przesadnie gestykulując , ale wystarczyło , że w ten specyficzny sposób zaczął dotykać mojego nagiego uda albo dłoni , a ja zapominałam języka w gębie . patrząc na niego , mającego twarz kilka centymetrów od mojej z lekko rozchylonymi ustami i przeszywającym spojrzeniem zaczynałam jąkać się jak ostatnia popaprana i zapominałam o czym mówię . wtedy najczęściej pytał : - i co kochanie jeszcze robiłaś ? . - po tym pytaniu nachylał się nade mną i ustami muskał szyję , najpierw delikatnie , ale od tego cholerstwa w opowiadaniu myliłam psa z mamą , ziemniaki z mandarynkami i nie mogłam się skupić na żadnym zdaniu . skurczybyk nieźle na mnie działał .

wiatr muska moje ciało imitując Jego oddech   tyle wystarczy bym znów utonęła w myślach. wtulam twarz w ciepły szal  jakbym znów wtulała ją w Jego pachnącą szyję. tego chłodnego jesiennego dnia  pewnie objął by mnie ramieniem  gdyby zobaczył  że drżę z zimna. ale Go tu nie ma. nie będzie. okrążam ławkę  siadając z lewej strony  jak kiedyś. patrzę w puste miejsce  gdzie powinien siedzieć. szum liści przypomina Jego głos  miesza mi w głowie. wciągam powietrze  momentalnie czując ból w płucach. wstaję. rzucam na wiatr ostatnie 'tęsknię' i odchodzę do domu  by już nigdy w to miejsce nie powracać.

fest dodano: 27 października 2011

wiatr muska moje ciało imitując Jego oddech - tyle wystarczy bym znów utonęła w myślach. wtulam twarz w ciepły szal, jakbym znów wtulała ją w Jego pachnącą szyję. tego chłodnego jesiennego dnia, pewnie objął by mnie ramieniem, gdyby zobaczył, że drżę z zimna. ale Go tu nie ma. nie będzie. okrążam ławkę, siadając z lewej strony, jak kiedyś. patrzę w puste miejsce, gdzie powinien siedzieć. szum liści przypomina Jego głos, miesza mi w głowie. wciągam powietrze, momentalnie czując ból w płucach. wstaję. rzucam na wiatr ostatnie 'tęsknię' i odchodzę do domu, by już nigdy w to miejsce nie powracać.

Ona nie zna się na psychologii  ale potrafi czytać z ust. Ona kocha porządek  ale w jej pokoju ciężko cokolwiek znaleźć. Ona zawsze mówi prawdę  która brzmi gorzej od kłamstwa. Ona potrafi kochać. Ona zawsze patrzy w oczy  ale nikt jej nie rozumie. Ona kocha kwiaty  ale nie umie się nimi zajmować. Ona ufa ludziom  ale często tego żałuje. Ona kocha się śmiać  lecz bardzo często płacze. Ona ucieka od przeszłości  ale często pragnie cofnąć czas. Ona nie wierzy w cuda  ale gdy spada gwiazda   myśli życzenie. Ona tyle razy trzaskała drzwiami  ale zawsze wracała. Codziennie widzę ją w lustrze...

fest dodano: 27 października 2011

Ona nie zna się na psychologii, ale potrafi czytać z ust. Ona kocha porządek, ale w jej pokoju ciężko cokolwiek znaleźć. Ona zawsze mówi prawdę, która brzmi gorzej od kłamstwa. Ona potrafi kochać. Ona zawsze patrzy w oczy, ale nikt jej nie rozumie. Ona kocha kwiaty, ale nie umie się nimi zajmować. Ona ufa ludziom, ale często tego żałuje. Ona kocha się śmiać, lecz bardzo często płacze. Ona ucieka od przeszłości, ale często pragnie cofnąć czas. Ona nie wierzy w cuda, ale gdy spada gwiazda - myśli życzenie. Ona tyle razy trzaskała drzwiami, ale zawsze wracała. Codziennie widzę ją w lustrze...

stanęła przed nim  oddychając coraz płytszej. w końcu zatrzymała oddech i zagryzając wargę  delikatnie zsunęła ramiączko bluzki. bezszelestnie  przesuwając swój palec po ramieniu  patrzyła mu prosto w oczy. nie reagował. stał jak oniemiały  nie wiedząc co powinien zrobić. podniosła ramiączko  na swoje miejsce i zacisnęła zęby. zamknęła oczy  powstrzymując płacz.   kochasz ją!   wykrzyczała.   nie odpowiadał.   nie pozostaje mi nic innego  jak Ci pogratulować. bawisz się mną  kochając inną. wynoś się natychmiast. wynoś się!   rzuciła kieliszkiem czerwonego wina  który miała tuż pod ręką o ścianę  obok której stał jak osłupiały nie wiedząc  co się dzieje. wino zostawiło czerwoną plamę na białej farbie. oboje milczeli. słychać było jedynie ciche uderzenia kropel taniego wina  skapujących na marmurową podłogę. patrzyła mu prosto w przeszklone kłamstwami źrenice  a łzy napływały do jej oczu z niesamowitą częstotliwością.   kocham ją.   wyszeptał  odchodząc

fest dodano: 27 października 2011

stanęła przed nim, oddychając coraz płytszej. w końcu zatrzymała oddech i zagryzając wargę, delikatnie zsunęła ramiączko bluzki. bezszelestnie, przesuwając swój palec po ramieniu, patrzyła mu prosto w oczy. nie reagował. stał jak oniemiały, nie wiedząc co powinien zrobić. podniosła ramiączko, na swoje miejsce i zacisnęła zęby. zamknęła oczy, powstrzymując płacz. - kochasz ją! - wykrzyczała. - nie odpowiadał. - nie pozostaje mi nic innego, jak Ci pogratulować. bawisz się mną, kochając inną. wynoś się natychmiast. wynoś się! - rzuciła kieliszkiem czerwonego wina, który miała tuż pod ręką o ścianę, obok której stał jak osłupiały nie wiedząc, co się dzieje. wino zostawiło czerwoną plamę na białej farbie. oboje milczeli. słychać było jedynie ciche uderzenia kropel taniego wina, skapujących na marmurową podłogę. patrzyła mu prosto w przeszklone kłamstwami źrenice, a łzy napływały do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. - kocham ją. - wyszeptał, odchodząc

mówicie   że lubicie dziewczyny naturalne   bez makijażu . dziewczyny które są sobą   a nie udają kogoś innego . jednak gdy widzicie plastikową  lalkę   z wydętymi ustami   ślinicie na jej widok i porzucacie wasze ideały  . zapominacie o tym co nam mówiliście .. tylko potem nie mówicie   że nie jesteście tacy   że jesteście inni   że jesteście wyjątkowi . ale dzięki takim jak wy uczymy się na własnych błędach .. '

fest dodano: 27 października 2011

mówicie , że lubicie dziewczyny naturalne , bez makijażu . dziewczyny które są sobą , a nie udają kogoś innego . jednak gdy widzicie plastikową lalkę , z wydętymi ustami , ślinicie na jej widok i porzucacie wasze ideały . zapominacie o tym co nam mówiliście .. tylko potem nie mówicie , że nie jesteście tacy , że jesteście inni , że jesteście wyjątkowi . ale dzięki takim jak wy uczymy się na własnych błędach .. '

jego ramiona   najpewniejsze pasy bezpieczeństwa.

fest dodano: 27 października 2011

jego ramiona - najpewniejsze pasy bezpieczeństwa.

siedziałyśmy na przystanku. nagle podjechała policja. 'spisujemy czy wagary zgłaszamy do szkoły?'   zapytał policjant. 'ale proszę pana'   zaczęłam. 'pytam się grzecznie'   naglił. 'spisujemy'   odparłyśmy zgodnie. 'nazywam się Dorota Ależal'   powiedziałam  powstrzymując śmiech. 'a ja Magda Bywałolepiej'   odparła poważnym tonem przyjaciółka. 'adres'   pytał dalej policjant. 'Zeromiłości 145'   powiedziałam. 'Zeromiłości 23'   odparła przyjaciółka. 'dobrze dziękujemy  żeby to było ostatni raz'   odparł i wsiadł do radiowozu. gdy odjechali  zaczęłyśmy się śmiać jak pojebane. 'cześć Magda  jestem Dorota'   powiedziałam płacząc ze śmiechu.

fest dodano: 27 października 2011

siedziałyśmy na przystanku. nagle podjechała policja. 'spisujemy czy wagary zgłaszamy do szkoły?' - zapytał policjant. 'ale proszę pana' - zaczęłam. 'pytam się grzecznie' - naglił. 'spisujemy' - odparłyśmy zgodnie. 'nazywam się Dorota Ależal' - powiedziałam, powstrzymując śmiech. 'a ja Magda Bywałolepiej' - odparła poważnym tonem przyjaciółka. 'adres' - pytał dalej policjant. 'Zeromiłości 145' - powiedziałam. 'Zeromiłości 23' - odparła przyjaciółka. 'dobrze dziękujemy, żeby to było ostatni raz' - odparł i wsiadł do radiowozu. gdy odjechali, zaczęłyśmy się śmiać jak pojebane. 'cześć Magda, jestem Dorota' - powiedziałam płacząc ze śmiechu.

przyszedł po mnie do szkoły. wszedł akurat wtedy kiedy składałam życzenia mojemu przyjacielowi. 'fajnie  fajnie.'   powiedział i wyszedł. wybiegłam za nim. siedział na ławce  obrażony. 'Kocie  o co Ci znowu chodzi?'   zapytałam. 'o nic'   burknął. 'dobra  to prezentu nie dostaniesz'   zaśmiałam się. spojrzał wtedy na mnie  w oczach miał takie małe iskierki. 'Kochanie  wszystkiego dobrego'   powiedziałam i pocałowałam go. 'prezent dostaniesz w domu'.

fest dodano: 27 października 2011

przyszedł po mnie do szkoły. wszedł akurat wtedy kiedy składałam życzenia mojemu przyjacielowi. 'fajnie, fajnie.' - powiedział i wyszedł. wybiegłam za nim. siedział na ławce, obrażony. 'Kocie, o co Ci znowu chodzi?' - zapytałam. 'o nic' - burknął. 'dobra, to prezentu nie dostaniesz' - zaśmiałam się. spojrzał wtedy na mnie, w oczach miał takie małe iskierki. 'Kochanie, wszystkiego dobrego' - powiedziałam i pocałowałam go. 'prezent dostaniesz w domu'.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć