 |
|
Gdybym miała wybierać między cierpieniem z Tobą, a cierpieniem w samotności wybrałabym te z Tobą. Dlaczego ? Bo cierpienie z Tobą nie byłoby cierpieniem, a wspaniałą chwilą.
|
|
 |
|
o narkotykach niewiele wiem, bo nie tykam. Mój narkotyk to on i muzyka.
|
|
 |
|
Gdybym wiedziała, że tak trudno będzie puścić Twoją rękę, nie dotknęłabym jej nawet na jeden moment. Nigdy. Uwierz mi?
|
|
 |
|
nie ubieram szalika, gdy wychodzę, a na zewnątrz mróz. piję piwo prosto z lodówki,
zimną colę i jem lody na dworze. krzyczę i śpiewam z całych sił. byleby tylko stracić głos
i już nie móc mówić, jak bardzo za Tobą tęsknię.
|
|
 |
|
Zdaje Ci się że mnie znasz ? Masz rację zdaje Ci się !
Nie znasz ? nie oceniaj ! | Znasz? szanuj !
|
|
 |
|
Na pytanie: jaka jestem ?
Odpowiadam jednym zdaniem:
To zależy czyich plotek posłuchasz.
|
|
 |
|
Twarz z kamienia, nauczona nie okazywać cierpienia...
|
|
 |
|
Wpadła zdenerwowana do Jego pokoju , cała mokra , zmarznięta z różowymi policzkami oznajmiając że znów pada ten cholerny śnieg i że znów jest -10 stopni . Chwycił ją za rękę i ku jej zdziwieniu nie przytulił jej strasznie mocno i nie wręczył kubka z gorącą czekoladą. Otworzył drzwi i niemal na siłę wyciągając ją z domu staną z nią w największej zaspie , podczas największej śnieżycy i najostrzejszego mrozu , chwycił jej ręce zaczął w nie chuchać i pocierać . Jej zziębnięte policzki począł obdarowywać cudownymi pocałunkami , a czerwienią jej warg zajęły się już Jego niebiańskie usta. Od tej chwili pokochała zimę, śnieg i mróz ponad wszystko . | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
-wyjdź szybko na ten cholerny balkon, chyba nie chcesz żeby zmarzł. długo zastanawiałam się o co chodzi po czym podniosłam roletę i otwierając balkonowe drzwi osłupiałam z wrażenia. zobaczyłam coś wielkiego, coś ośnieżonego i przewiązanego ogromną, czerwoną kokardą. wyszłam w swoich grubaśnych skarpetkach na lodowate płytki i szybko zaczęłam ręką strzepywać srebrzyste płatki śniegu z dużego, mięciutkiego i ślicznego misia o czarnych ślepkach. trzymał w łapkach kartkę; 'byłaś grzeczna,mała , proszę.święty mikołaj cię wynagrodził.' czytając to i patrząc na niedźwiadka kątem oka spłynęła mi łza szczęścia. ledwo zdołałam go unieść. był większy ode mnie. weszłam z nim do pokoju włożyłam pod koc , chwyciłam telefon i wybierając Jego numer powiedziałam ; ' Już mu cieplutko . Dziękuję, kochanie. ' z szerokim uśmiechem na twarzy, kładąc głowę na gigantycznym brzuszku misia. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
chciałabym cofnąć czas do tej chwili gdy pozwoliłam sobie zakochać się w tobie..
|
|
 |
|
czekam , aż któregoś dnia ktoś zostanie moją czterolistną koniczyną , wielka podkową , garnkiem złota na końcu tęczy. szczęściem po prostu.
|
|
 |
|
This is kurwa fantastic.!
|
|
|
|