 |
|
dzień po zerwaniu znów zwijała się w nocy w kłębek, z bólu. nagle zadzwonił telefon. odebrała nie patrząc na nadawcę. - słucham? - powiedziała głosem, ewidentnie wskazującym na to, że płakała. - śpisz? - padło pytanie. cholera, mogła spojrzeć kto dzwonił. za późno. - spałam, wiesz, która godzina? - zapytała, udając ziewanie. - wiem, że jest po trzeciej. wiem, że nie spałaś. wiem, że leżysz teraz w łóżku z podpuchniętymi oczami, owinięta pomarańczowym kocem. wiem, że nadal mnie kochasz i żywisz ogromny żal za to co zrobiłem. - powiedział, nie dając Jej dojść do słowa. - tylko po to dzwonisz? żeby powiedzieć mi co u mnie, tak? no to idź już spać w takim razie, i sobie głowy mną nie zawracać. bo wiesz, idealnie wiem co u mnie! - krzyknęła do słuchawki. - chciałem Ci powiedzieć, że czuję się jak skończony dupek. - szepnął, po czym natychmiast się rozłączył.
|
|
 |
|
nic już nie da się zrobić, jest jak jest.
|
|
 |
|
ostatnimi czasy umarłam, a teraz
przewracam się w grobie widząc te
fałszywe uśmiechy, słodkie słowa
pociechy i pocieszne komplementy.
|
|
 |
|
dobrze nam było gdy z poduszek
sypał się puch, a galaretka agrestowa
była bardziej zielona.
|
|
 |
|
nikt tak perfekcyjnie nie psuł
jej humoru.
|
|
 |
|
a dziś moje życie
zgubiło swe buty.
|
|
 |
|
zielona faza w głowie,
purpura na ustach, a
w sercu to cała paleta barw.
|
|
 |
|
Piękne słowa nie zawsze są prawdziwe, a prawdziwe nie zawsze piękne
|
|
 |
|
Każdy błysk w Jego oczach wywoływał u niej gęsią skórkę. Jego spojrzenie hipnotyzowało, a ton Jego głosu był niczym ulubiona piosenka, którą chciała nagrać na płytę i odtwarzać bez końca (...)
|
|
 |
|
` -Hej. Co robisz?
-Wpieprzam czekoladę i piszę o tobie piosenkę..
-Mhmm o mnie ..?
Ale w dobrym sensie chyba co?
- haha Pojebało cię ?
|
|
 |
|
masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?! - jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy, 879 zużytych chusteczek, 6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów, 12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochłoniętych lodów. + 22% vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz
|
|
 |
|
Uwielbiam, gdy idąc miastem ze słuchawkami w uszach, rozmyślam o Tobie, a odtwarzacz spośród ponad 500 piosenek losuje akurat tę, przy której wyznałeś mi miłość.
|
|
|
|