 |
|
Czasem kogoś potrzebujesz, czasem nawet wiesz kogo konkretnie. Czasem po prostu samemu jest źle.
|
|
 |
|
Największym paradoksem jest to, ze znasz mnie jak nikt inny, a uwierzyłbyś w najgorszą plotkę na mój temat.
|
|
 |
|
Nie pisz do mnie tylko wtedy, gdy Ci się nudzi. Nie dzwoń do mnie, gdy jesteś pijany. Nie rań mnie, dlatego że ktoś kiedyś zranił Ciebie.
|
|
 |
|
Istnieje na świecie tylko jeden człowiek, którego naprawdę pokochasz, reszta to tylko zauroczenia i życiowe błędy.
|
|
 |
|
Nie chodzi o to, żeby było świetnie, cudownie i nie wiadomo jeszcze jak. Po prostu chcę, żeby, chociaż raz było dobrze.
|
|
 |
|
To dziwne uczucie, kiedy nie wiesz, co zrobić, jaką decyzję podjąć. Jesteś pomiędzy tym, co chcesz, a tym, co powinnaś wybrać.
|
|
 |
|
Czy na tym wielkim świecie, nie ma chociaż jednego wiernego chłopaka? Któremu do szczęścia wystarcza tylko jedna dziewczyna i potrafi o nią walczyć, a nie otacza się kilkoma panienkami na raz..
|
|
 |
|
znasz to uczucie, gdy siadasz w cichym kącie swojego mieszkania, bo to jedyne miejsce, w którym potrafisz opanować natłok myśli? gdy zaciskasz pięści, z całej siły uderzając w ścianę? gdy jesteś pijana i prosisz o więcej, bo tak naprawdę nie masz już nic do stracenia? gdy przelotny zapach wspomnień doprowadza Cię do łez? gdy uciekasz przed przeszłością, tym samym niszcząc wszystko, co masz dotychczas? gdy prosisz Boga, by pomógł Ci się wydostać z tej pułapki, jaką jest życie? znasz to uczucie, gdy nie wiesz co robić, a nikt inny nie jest w stanie Ci pomóc? to bezsilność, która wykańcza i niszczy, a co najgorsze, jesteś w tym wszystkim sama. [ yezoo ]
|
|
 |
|
cz9..Doszła do domu. Weszła po schodach na 3 piętro i zapukała do drzwi. Nikt nie otworzył... Poszukała w torbie swoich
kluczy do mieszkania. Znalazła ... Przekręciła zamek i weszła do domu.
- Babciu, już jestem!
Żadnej reakcji. Czyżby jej babcia spała? Zajrzała do wszystkich możliwych pokoi. Jej babci nie było... Może poszła na spacer?
Raczej nie ...
- Babciuu !!
Zawołała. Lecz na darmo. Nagle usłyszała pukanie do drzwi. Szybko do nich podbiegła i je otworzyła.
- Tak?
Za drzwiami ujrzała sąsiadkę z naprzeciwka.
- W czym mogę pani pomóc?
KOCHANI! NIE WIEM CZY TO MA SENS,BY PISAĆ TO DALEJ, SKORO I TAK NIKT TEGO NIE CZYTA,WIĘC TO CHYBA OSTATNIA CZĘŚĆ..
|
|
|
|