 |
|
szliśmy parkiem przytuleni, milcząc. nagle wyskoczył z pytaniem 'kochanie, co byś zrobiła gdybym powiedział Ci teraz , że jestem pedałem ?'. zatrzymałam się, patrząc na Niego jak na głupka. ' no , co byś zrobiła ?'. chwilę się zastanowiłam, po czym uśmiechając się powiedziałam 'poszłabym do najbliższego sklepu, kupiła Ci korek i ze słowami : wsadź sobie to w dupę tak dla bezpieczeństwa, życzyła powodzenia'. popatrzył na mnie wrednie, po czym zmieszany ominął mnie i idąc dalej powiedział 'głupia jesteś'. stałam chwilę patrząc jak idzie udając focha i śmiejąc się z tego , że całkowicie mu to nie wychodzi.
|
|
 |
|
jest wieczór. siedzę na parapecie objadając się tabliczką ulubionej czekolady. biorę do ręki komórkę i przeglądam wszystkie wiadomości od Niego. następnie wyklinam Go w myślach, sięgając po drugi `zasilacz` - tym razem są to herbatniki. później tradycyjnie ustawiam na tapecie nasze wspólne zdjęcie, myśląc jak to pięknie razem wyglądamy. gdy już dochodzę do stanu, w którym łzy utrudniają oddech - zaprzestaje tortur. - i co dalej twierdzisz, że miłość jest piękna? - taa... i może jestem najlepszym na to przykładem?
|
|
 |
|
mała, jesteś ogołocona ze snów.
|
|
 |
|
wiesz co najbardziej bym chciała z Tobą robić? Chciałabym z Tobą godzinami milczeć. Słuchać piosenek, których pojedyncze wersy nudziłbyś mi do ucha. Zatracać się w Tobie - bezpowrotnie.
|
|
 |
|
Wspomnienia są bolesne gdy ciągle myślę o tobie. Chciałabym wrócić do tych chwil które spędziliśmy razem nad jeziorem. Pamiętam ten most gdzie wiatr był silniejszy niż zwykle jakby nasze uczucia miały rozkwitać. Gdy było mi zimno dałeś mi bluzę której zapach twoich perfum czuje do dziś. Przytuliłeś tak jakby miał się skończyć świat. Chciałabym wrócić do tych dni lecz dzielą nas kilometry od siebie .
|
|
 |
|
tam, w kącie, pod dywanem kurzą się Twoje obietnice, słodkie pocałunki między książkami swoje miejsce mają, a ja leżę pod kocem obżerając się paprykowymi Laysami, tulę się do tak dobrze znanej samotności.
|
|
 |
|
jesteś jak ulubiony omlet, jak naleśniki z nutellą.
|
|
 |
|
najfajniej jest wtedy, gdy wszyscy z powodu śmiechu leżymy na ziemi trzymając się za brzuch, a łzy w kształcie szczęścia spływają po policzkach.
|
|
 |
|
wystarczy 6 godzin w ohydnej szkole, by nauczyć się na nowo śmiać i patrzeć na świat z innej perspektywy.
|
|
 |
|
- masz małe cycki . - większe od Twojego chuja .
|
|
 |
|
każdy na kogoś zasługuje. my po prostu nie spotkałyśmy jeszcze lub usilnie nie zamierzamy poznać owej, wyjątkowej osoby.
|
|
 |
|
milczenie to wiersz, którego nie da się wyrecytować.
|
|
|
|