 |
|
juz kurwa rzygam Toba i nie wyrabiam finansowo. mam depreche, awantury i chce zyc na nowo
|
|
 |
|
a wokół ciebie betonowa dżungla, nie wiesz czy za ścianą masz wroga czy kumpla
|
|
 |
|
po co jeszcze tu jesteś? wiesz przecież, że gówno dla mnie znaczysz
|
|
 |
|
potrzebowałam Cię. prawdopodobnie tak beznadziejnie, jak kolejnej dziury we łbie
|
|
 |
|
pierdoliłeś się z nią w myślach, zdrada doskonała
|
|
 |
|
mówisz sobie 'dam radę, CHUJ Z TYM, co tam' kochasz życie, którym żyjesz żyjesz życiem, które kochasz
|
|
 |
|
a rób se co chcesz, co mnie to obchodzi przecież ja też mam co robić sam wiesz co szkodzi co klepie masz wybór jak w sklepie twój wybór, bo sam wiesz najlepiej i patrz na siebie i tak 3maj
|
|
 |
|
nie podniecaj się, ja i ty to żadne my
|
|
 |
|
boże, jestem już zmęczony i będę ci wdzięczny za jakikolwiek sen, choćby wieczny
|
|
 |
|
obiecajmy sobie kochanie, że kiedy świat permanentnie zapłonie odejdziemy szybko, odejdziemy razem, strzelimy sobie w głowe
|
|
 |
|
kolejny upadek, po pierwszym nie ma już śladu
|
|
 |
|
czasem mocno chwytamy sie za ręce. z przyzwyczajenia. i z braku innych rąk
|
|
|
|