 |
|
a nie bycie w samym byciu.
|
|
 |
|
Okres strapień odszedł wraz z tobą,
zatem nic tu po nas - piona!
|
|
 |
|
poukładaj mój bałagan,
mała-błagam, mam tam churagan.
|
|
 |
|
Przyjaźń pomijam, miłość to chłam,
przeliczana na ilość ran,
ran, które zadam i ran które mam.
|
|
 |
|
Czy wypadłem z gry? Jebie mnie to...
|
|
 |
|
albo mnie kochaj, albo zostaw w spokoju.
|
|
 |
|
puszczamy z dymem całą naszą pierdoloną przeszłość
|
|
 |
|
nie powiem ci, jak żyć, bo nie jestem mądrą głową, nie zawsze spoko, ale w stu procentach sobą
|
|
 |
|
płynę, chujowo śpię, jak nie ma go obok
|
|
 |
|
rzadko zawracam, ale przyznaję się do błędu, nie jestem zły, ale nie wróżę happy endu
|
|
 |
|
nie mszczę się, bo za szybko czas minie, i za szybko mknie
|
|
 |
|
nie jestem mędrcem, to przekleństwo, nie przywilej, i nie jestem wzorem, więc nie naśladuj mnie i tyle
|
|
|
|