 |
|
Śpiewam piosenkę Dżemu, zaczynam postukiwać nogą w drewnianą podłogę, zaczynam dostrzegać talent, który we mnie zaszczepiłaś, podnoszę głowę, wzrok wbity w ziemię kieruję za okno, uśmiecham się do szumiącego drzewa. Nawet nie wiem kiedy zaczynam śmiac się jak opętany, chodzę po pokoju nie tracąc rytmu. piosenka w głowie nagle się zmienia, nie wiem skąd znam słowa, słyszałem ją przecież tylko raz, na ostatnim spotkaniu z Tobą, wirowałaś rozpromieniona unosząc się prawie nad ziemią. Zaczynam robić to samo, jak oszalały kręcę się wokół na środku pokoju. Nagle wchdzi mama, zatroskana mówi że to nic nie da, że zaraz będzie dobrze. Siada na ziemi, zdaję sobie sprawę z tego że siada koło mnie, siada, a ja unoszę poraz pierwszy od kilku godzin oczy wbite w podłogę. Moja świadomość znowu mnie wychujała. Znowu pokazała mi coś co nie miało miejsca.
|
|
 |
|
jeśli ciągle jesteś zazdrosna, to kochasz.
|
|
 |
|
I wiem, że chciałby być kimś więcej niż kumplem i wiem, że tak kurewsko się starał, a ja powiedziałam mu zwykłe "nie". I wiem jak cierpi, ale nic nie mogę z tym zrobić, bo nie zmuszę się do kochania go./esperer
|
|
 |
|
“Nie funkcjonowałem wtedy zbyt dobrze. Nie byłem w stanie z nikim rozmawiać. Chciałem po prostu położyć się i umrzeć.” — Sieg Larsson, Millennium: Dziewczyna, która igrała z ogniem
|
|
 |
|
Tyle dla mnie znaczysz. Tak wiele potrafiłabym Tobie poświecić. Skoczyłabym za Tobą w ogień, wychodząc z niego z Tobą bez szwanku. Pojechałabym za Tobą tysiące kilometrów stąd, niewiedząc nawet w którą stronę poszedłeś. Mogłabym się zmienić, aż tak, że nikt oprócz Ciebie by mnie nie poznał. Byłabym przy tobie o każdej godzinie dnia i nocy. Byłabym na każde zawołanie. A to wszystko gdybyś wykonał ten mały krok wypowiadając słowa - 'będziesz ze mną?'
|
|
 |
|
Arogancki, bezmyślny, bezczelny, chamski, dziecinny, gadatliwy, intuicyjny, kochany, lekkomyślny, leniwy, łatwowierny, naiwny, niecierpliwy, niedojrzały, nieodpowiedni, nieuczciwy, niewierny, nikczemny, odważny, pesymistyczny, słodki, śliczny, wrażliwy, zabawny, zajebisty. Jednym słowem można powiedziec mój.
|
|
 |
|
dziś na smutek nie pomoże mi najlepsza czekolada, dziś potrzebuje Ciebie.
|
|
 |
|
Czuję, że już Cię nie kocham. Zaczynam wątpić, gdy Cię widzę.
|
|
|
|