 |
|
A usta zamykają się wtedy, gdy mają do powiedzenia coś ważnego.
|
|
 |
|
Aby długo i szczęśliwie żyć, oddychaj przez nos i miej zamknięte usta.
|
|
 |
|
Samotność nie bierze jeńców: albo zabija, albo puszcza wolno.
Nie lubię latać, mam lęk wysokości, a jednak chciałabym wzlecieć i uciec daleko.
Tam gdzie nie sięgniesz wzrokiem...
|
|
 |
|
A po nocy, przychodzi dzień.
Po burzy, przychodzi słońce.
Po miłości, przychodzi nienawiść.
Po roku, rok następny.
Wszystko następuje, rozkwita i umiera.
By rodzić się na nowo.
Popełnijmy więc samobójstwo, by stać się nowym człowiekiem.
Poddajmy nasze dusze recyklingowi.
|
|
 |
|
Mała, zimna suka.
Z wypiekami na policzkach.
Podąża ciemnymi uliczkami.
Zatopiona w myślach.
Zakryta wstydem.
Ociekająca szklanymi łzami.
|
|
 |
|
Połączenie dusz, myślenie o tym samym i czucie tego samego, na swój własny sposób.
Powierzam ci wszystko, bo tylko ty jesteś gruntem który nigdy nie załamie mi sie pod stopami.
Jestem z tobą, chociaż to już koniec, bo...
Miłość to po prostu obecność.
|
|
 |
|
zdajesz się niezauważać mojej rozmazanej szminki i włosów w nieładzie; to ostatni nasz taniec,
zrobisz wszystko by trwał wiecznie.
|
|
 |
|
zamknij oczy.
Co widzisz za ścianą powiek?
|
|
 |
|
więc nie bój się deszczu, bo ja jestem deszczem,
co pada na Twoje włosy i na Twoje ręce...
|
|
 |
|
Mattia i ona byli połączeni niewidzialną, elastyczną nicią, zagrzebaną pod stosem nieważnych rzeczy, nicią, która mogła istnieć tylko między dwojgiem takich jak oni: ludzi, którzy znaleźli własną samotność jedno w drugim. / Samotność liczb pierwszych
|
|
 |
|
" (...) zrozumiał, że wszyscy musieli przejść tę samą drogę, na której na pewnym etapie należało zanurzyć się pod wodę, razem z głową, i dotknąć dna; dopiero wtedy można było wrócić na powierzchnię i nabrać powietrza. "
Paolo Giordano: Samotność liczb pierwszych
|
|
|
|