 |
|
To są refleksje o chwilach, które we mnie będą zawsze. ; cc
|
|
 |
|
zwariować własnie z Tobą, nie chce się zamulić..
|
|
 |
|
zamykam oczy czuję cię obok, jak byś był o krok stąd otwieram je -
znikasz, to był błąd nic tak nie uspokaja jak dotyk twych rąk.
|
|
 |
|
Może nadejdzie dzień, gdy się obudzisz
Myśląc, że czekam by do Ciebie wrócić.
Nagle zrozumiesz, że mnie już tu nie ma.
Poszłam i nie chcę już niczego zmieniać.
|
|
 |
|
Pierdolę cię
I tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem
Uświadom to sobie
|
|
 |
|
chcialbym miec czas dla ciebie ale
sam nie mam dla siebie ile bym dał to i tak zamało ile bym chciał
dać nie jestem w stanie wciąż pretensje końca nie widać żalom
prosze nie dzisiaj poukładajmy to gdy jutro wstanie
|
|
 |
|
Wiesz co kochanie? Dziś inaczej na to patrzę.
Miałas co chciałaś. To czego kurwa płaczesz?
;D
|
|
 |
|
Jak ludzkie życie tu wszystko ma swój kres
Tu z dnia na dzień słowo przyjaźń traci sens
Jedni potrzebują bo nie mają nic
Inni mają więcej niż potrzebują żeby żyć
|
|
 |
|
"Przestań człowieku, odrzuć te myśli chore,
podnieś głowę, okoliczności są wyjątkowe.
Damy rade, bo nie damy się skłócić,
nie będziemy słuchać ludzi,
którzy sami są głusi,
chociaż słyszą i chociaż patrzą, to nie widzą
|
|
 |
|
Ty sam wyznaczasz granicę, której nie przekraczasz
Spierdoliłeś coś, to czasem lepiej nie naprawiać,
Bo zagojone rany można łatwo rozdrapać
Życie w cierpieniu, jak niechciana eutanazja
Słyszysz i myślisz, ale nie masz siły działać,
Swoje sprawy pozałatwiać, samo nic się nie rozwiąże,
Porozmawiaj z nią, milczenie pogłębia problem
Miłość do życia, jest jak toksyczny związek,
Zdradzacie się wzajemnie, wiedząc, że będzie dobrze
I chociaż mówisz, że jest kurwą, to nie oddasz jej za nic,
Ranicie się wzajemnie, ale tak, żeby nie zabić
...
|
|
 |
|
słyszałam że jesteś mym wrogiem,
i że życzysz mi źle więc ja też źle życzę tobie.
Co to kurwa za leszcz, co oczernia bez powodu
i chce cię widzieć na dnie bo sam puka w dno od spodu.
|
|
 |
|
To coś więcej niż jebana gra
A to co płynie mi z oczu to ostatnia łza
Nie pierwszy raz tutaj kurwa padam by wstać
Za każdym razem się bałam, a co nie mam prawa się bać
|
|
|
|