 |
|
Po 30 sekundach od naszego rozstania, mam ochotę wyciągnąć telefon i już do Ciebie zadzwonić. To niesamowite, jak łatwo człowiek uzależnia się od drugiej osoby ...
|
|
 |
|
Już dawno byłeś kimś ważnym. Potem nagle i niepostrzeżenie stałeś się najważniejszym.
|
|
 |
|
I po raz pierwszy czuje, że mogłabym przetrwać całe to piekło, tylko po to by móc trzymać Cię za rękę...
|
|
 |
|
Nie potrafię już udowadniać jak bardzo zależy mi na Twoim szczęściu. Ile razy można wychodzić w Twoich oczach na zazdrosną sukę, a następnie słuchać przeprosin i tego, że znowu mimo wszystko miałam racje i jestem najważniejsza.
|
|
 |
|
Gdy już zdajesz sobie sprawę, że to koniec, że nadeszła chwila rozstania, gdy zostają tylko stare wspomnienia bez nadziei na nowe, lepsze i w tym samym gronie... właśnie wtedy zaczynasz doceniać tych wszystkich, z którymi przeżyłeś tyle lat...
|
|
 |
|
otrafimy stawić czoła wyzwaniom, rozwiązywać problemy, pokonać stres...
a tak często nie potrafimy poradzić sobie z własnymi myślami, kiedy dotyczą uczuć...
|
|
 |
|
- Jesteś zła?
- Nie.
- Smutna?
- Nie.
- Zażenowana?
- Nie, to wszystko czułam wcześniej teraz, gdy o Tobie myślę chce mi się tylko śmiać, ze swojej naiwności.
|
|
 |
|
I chciałabym móc codziennie patrzeć w Twoje oczy wiedząc, że nie spojrzysz się na mnie jak na idiotkę tylko po prostu słodko się uśmiechniesz...
|
|
 |
|
Chyba mam na Ciebie jakieś uczulenie.
Zawsze gdy Cię przypadkiem spotkam, mam łzy w oczach...
|
|
 |
|
wystarczy jedno słowo lub nic nie znaczący dla innych gest aby zrujnować czyjeś marzenia...
|
|
 |
|
Im bliżej naszego końca tym większe dajesz mi powody bym tęskniła.
|
|
 |
|
- Myślisz, że między Wami coś jeszcze jest?
- Tak.
- Co takiego?
- Uczucie, którego Ty nie zepsujesz
|
|
|
|