 |
|
Na papierze pozostały ślady łez, więc musiałam zaczynać od nowa. Nie chciałam mu posyłać moich łez. Odchodziłam.Odchodziłam i nie miało znaczenia, jak wiele serc będzie zranionych – moje, czy jego . W duchu już od niego odeszłam
|
|
 |
|
Jakim cudem potrafisz być szczęśliwa , skoro nie masz już nic ?
- Mylisz się , mam jeszcze coś czego nikt mi nie zabierze .!
- Co ?
- Marzenia !
|
|
 |
|
-to nie jego wina..to nie przez niego ryczę po nocach..
-taak ..
-po prostu mój umysł nie jest na tyle inteligentny, by pojąć targające mną emocje, a serce..
-co serce?
-serce..ono to już w ogóle nic nie rozumie. nie wie jak cierpi umysł, jak boli ciało. serce jest odporne na ból, bo go produkuje..przecież, ranisz sercem serce. a serce wysyła odebrany ból do pozostałych części ciała
|
|
 |
|
zapytana co słychać, odpowie, że nic. i tak jej dobrze
|
|
 |
|
w jednej chwili ten ktoś jest ci bliższy niż ktokolwiek inny na świecie, a już w następnej mówi, że trzeba "odpocząć od siebie", "poważnie porozmawiać" albo "może ty..", i potem już nigdy go nie zobaczysz, i będziesz musiała przez następne pół roku wyobrażać sobie rozmowy, w których on cię błaga o powrót
|
|
 |
|
Ale kiedy zostaję sama i przychodzą mi do głowy strzępy wierszy, fragmenty piosenek, którymi można by zapełnić ściany niejednego pokoju, kiedy po raz kolejny chciałabym tą piękną drogą iść z kimś za rękę, to coś mi mówi, że jeszcze potrafię nawet, trochę, zupełnie normalnie i tak jak dawniej - kochać
|
|
 |
|
Niszczył mnie tak, jak robiłaby to anoreksja. Przez niego nie mogłam jeść. Cały czas miałam ściśnięty żołądek na myśl o jego dotyku
|
|
 |
|
z każdym kolejnym dniem uświadamiasz mi, jak wiele dla Ciebie znaczę. kiedy traciłam wszelkie nadzieje na to, że między nami się nie ułoży i, kiedy czekałam na dzień, w którym powiesz mi, że już się nie liczę i, że to koniec. Ty po prostu zawalczyłeś o to uczucie, zawalczyłeś o mnie. i to wtedy uwierzyłam w miłość, uwierzyłam w Ciebie
|
|
 |
|
zraniłeś mnie. boleśnie. powiedziałam Ci o tym, a Ty przypomniałeś mi czas, w którym ja raniłam Cię na każdym kroku. powiedziałeś: 'pamiętasz? wtedy, to Ty mnie raniłaś, wtedy ja walczyłem o nasz związek, chciałem spędzić z Tobą każdą chwilę, a Ty miałaś to gdzieś. i teraz wiesz, jak ja się czułem'. i wiedziałam, i zrozumiałam, że to były największe błędy w moim życiu i, że nigdy więcej ich nie popełnię
|
|
 |
|
Na papierze pozostały ślady łez, więc musiałam zaczynać od nowa. Nie chciałam mu posyłać moich łez. Odchodziłam.Odchodziłam i nie miało znaczenia, jak wiele serc będzie zranionych – moje, czy jego . W duchu już od niego odeszłam
|
|
 |
|
ale pewnego dnia powiedziała dość . I już nigdy nie uzależni tak bardzo wszystkiego od jednego człowieka .
|
|
 |
|
może go nie kocham , tak to prawdopodobne , że tylko go lubię ,
ale ciągle o nim myślę , i zastanawiam się co robi ,
i jak się czuje , czy wszystko mu się udało ,
czy myśli o mnie tyle co ja o nim
|
|
|
|