 |
|
Każdy człowiek ma w sobie dość siły, by zabić. Każdy może to zrobić. Wystarczy odrzucić kogoś już na początku znajomości... Przecież już wtedy można zabić miłość, która nawet nie zdążyła się narodzić. A.V.
|
|
 |
|
Nawet za kilkadziesiąt lat, nawet gdy ode mnie odejdziesz, wciąż będziesz moim powodem do życia. A.V.
|
|
 |
|
I od tamtej chwili przestałem troszczyć się o swoje życie, zacząłem troszczyć się o Twoje. A.V.
|
|
 |
|
Postanowiłem, że codziennie będę wymuszał w sobie uśmiech. Chociażby po to, aby nie zapomnieć, jak to się robi. A.V.
|
|
 |
|
Coraz mniej Ciebie, coraz mniej życia. A.V.
|
|
 |
|
Więc moa druga połówka jest strasznie leniwa... Jeszcze mnie nie znalazła, a miała tyle czasu! A.V.
|
|
 |
|
I to nie tak, że sobie nie radze - radziłam sobie zawsze. Po prostu Ty nadawałes temu sens, którego teraz w Moim życiu nie ma. [TejWezOgarnij]
|
|
 |
|
Rozpierdalasz Mnie od środka. Milcze. Patrze tylko na Ciebie, a moje oczy krzyczą z bólu. [TejWezOgarnij]
|
|
 |
|
Urywki zdań, zgaszone oddechy. Krótkie spojrzenia, tajemnica źrenic.Pustka między słowami. Garście niedomówien. Tęsknota, nadzieja, rozczarowanie, ból. Ty. [TejWezOgarnij]
|
|
 |
|
Szukała Cie w Jego oczach. W ich gestach i słowach dopatrywała się Ciebie. W zmierzwionych włosach po upojnej nocy szukała sladów Twojego dotyku. Złudne szcvzęście traktowała jak obietnice. Krótkie mrugnięcie gwiazd stanowiły nadzieję. Wierzyla, że znów Cię spotka. [TejWezOgarnij]
|
|
 |
|
Boli Mnie fakt, że traktujesz Mnie przedmiotowo, że chwalisz się Mną kumplom jak jedną z wielu zdobyczy. A jednak znów ubieram najwyższe szpilki, maluje oczy, uśmiecham się szeroko i pozwalam by Twoja dłoń obejmowała Mnie w talii gdy witamy się z Twoimi znajomymi. Wiem, że jestem tylko zabawką, ale nawet to jest lepsze niż bycie dla Ciebie nikim.. [TejWezOgarnij]
|
|
 |
|
Chcialabym choć przez chwile być Twoim największym marzeniem.. [TejWezOgarnij]
|
|
|
|