 |
|
Mały gnojek, wiecznie latający z procą lub plastikowym pistoletem. Z czasem zmienił się w zbuntowanego chłopaka, którego priorytetem byli kumple, dragi i kradzieże. Poznał kobietę - zakochał się. Dziś? Student medycyny, pracownik budowlany, kochający tata. Można? Można.
|
|
 |
|
Na ulicy ciągle widzę plastikowe laski, włosy jak na mopie, twarze świecą jak odblaski.
|
|
 |
|
Kobieta Cię urodziła, więc nie masz prawa żadnej poniży
|
|
 |
|
niektóre rzeczy się nigdy nie zmieniają
|
|
 |
|
usuńmy zło z ludzi, wtedy będą postępować dobrze
|
|
 |
|
Nagapiłem się dość, na takie kurwa zimne suki, by za każdym razem omijać je szerokim łukiem
|
|
 |
|
Mają wszystko, czego dusza zapragnie, prócz duszy
|
|
 |
|
Nie znalazłem chuja w śmieciach by wkładać w byle jaką procę
|
|
 |
|
Bo dziś jesteśmy tymi ludźmi, przed którymi ostrzegali nas rodzice
|
|
 |
|
wiem, że nie nauczyłem Jej niczego więcej niż bycia suką
|
|
 |
|
łzy zamarzają, bo w środku jestem zimny jak upadły anioł
|
|
 |
|
Jak Anioł Stróż ja tuż obok będę. [ 26.12.2000r. ] pamiętamy [*] / Magik
|
|
|
|