 |
|
`Potrzebuję powietrza. Zaraz. Może od razu się przyznam, że potrzebuję Ciebie?`
|
|
 |
|
Zabawa jest wtedy, kiedy wypijesz za dużo i idziesz środkiem autostrady, nie myśląc o śmierci tylko śmiejąc się, że on ma inną.
|
|
 |
|
chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem ci potrzebna
|
|
 |
|
Chwycił moją dłoń, przysunął mnie do siebie i szepnął "Kocham Cię jak wariat". Nic więcej nie musiał dodawać..
|
|
 |
|
podobno szczęścia nie można spróbować, dotknąć. ja wbrew wszystkiemu, zrobiłam to. całując Cię, poczułam Ten smak. dotykając Cię poczułam Ten dotyk. to było szczęście, pod postacią Ciebie
|
|
 |
|
szli beztrosko trzymając się za ręce. nagle rozpętała się ogromna burza. pioruny uderzały dookoła. wiedział jak bała się burzy, dlatego mocno ją przytulił do siebie. słyszała bicie jego serca. nagle strach minął
|
|
 |
|
To słodkie, kiedy ktoś wie o Tobie nawet najdrobniejsze szczegóły. Nie dlatego, że bezustannie mu przypominasz, ale dlatego, że po prostu zwraca na to uwagę.
|
|
 |
|
Nie smuć się kochanie
choć jestem daleko
Nie smuć się kochanie
choć tęsknota zżera
Nie smuć się kochanie
choć nie tu i nie teraz
Nie smuć się kochanie
w uśmiech się ubieraj
wszak będzie ten dzień
kiedy tu i teraz
wszak będą te dnie
kiedy wszystko razem
będziemy się cieszyć sobą
nie pamięci obrazem...
|
|
 |
|
jestem tak cholernie szczęśliwa , że mogłabym kurwa wysrać tęcze.
|
|
 |
|
często zamykam oczy i przypominam sobie Ciebie... zapach twojej bluzy którą mi dałeś jak było mi zimno, twój uśmiech, twoje brązowe oczy... wiesz szaleję za tym jak mówisz po angielsku... ponoć wyćwiczyłeś to oglądając Hausa... kocham to jak się uśmiechasz.... Ale wiesz co?? to nie jest obsesja... myślę że to też nie jest miłość...to powiedz mi do cholery co to jest??/marzeniekazdegofrajera
|
|
 |
|
' najpierw podoba Ci się - tylko tyle. później zauważasz , że obchodzi Cię to z kim gada , jakie ma koleżanki. kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny - chociaż jeszcze wypierasz się , że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba. wkońcu przyznajesz przyjaciółce - zauroczenie. trwa to dość długo. jest oglądanie się za Nim na ulicy, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. wkońcu zaczynasz czuć , że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przes sobą , że to nie prawda. bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie , że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego wiodku. cały ten proces tylko po to , by później się dowiedzieć jak bardzo On kocha inną
|
|
 |
|
Dlaczego tak jest, że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś, dla jednego zwykłego człowieka, nagle staje się On w naszych oczach kimś lepszym, kimś wspaniałym. Kimś zbyt idealnym, by mógł istnieć na prawdę? A gdy sądzimy, że już nic nie może zep...suć tego szczęścia, wtedy ten zwyczajny, szary człowiek zadaje nam cios, po którym nie umiemy się pozbierać, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi. Wywiera on taki wpływ, taki mocny.. że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć, że to nic. Że nic się nie stało. Że damy radę.
|
|
|
|