 |
|
I idac ulica, bylo juz naprawde zimno. padal snieg, nawet wial wiatr.Ale trzymalam Cie za reke i czulam sie bezpiecznie. Mialam wrócic wczesniej do domu.Ale nie chcialam. Bylam z Toba i tylko to sie liczylo. Tak rzadko jestem z Toba.
|
|
 |
|
Nie martw się, już niedługo wrócę, żebyś się za bardzo nie stęskniła. Zaopiekuj się moim sercem - zostawiłem je przy tobie
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą... o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy... Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust . Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić... Tylko po to, by później się czule pogodzić... I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz..
|
|
 |
|
mówi się, że miłość jest ślepa. wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. niczego. jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziw...a miłość. nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością
|
|
 |
|
Pokonywaliśmy razem góry, a potknęliśmy się o kamień
|
|
 |
|
nakarmię cię moją fascynacją.
|
|
 |
|
Mimo to czuł niedosyt, bo miłość nie jest łatwa, nosił
w sercu dziurę, której nie potrafił zatkać.
|
|
 |
|
Owładnęło mną przemożne pragnienie, by chodź raz musnąć dłonią jego policzek...
|
|
 |
|
A może to Bóg Ją zesłał jako Anioła, by pomogła Tobie przetrwać...
|
|
 |
|
Obudź się, czekałam, aż otworzysz oczy, aby ci powiedzieć, że jestem gotowa odkrywać z Tobą nieznane.
|
|
 |
|
przyprawy? na chuja przyprawy, skoro życie pieprzy mi się samo? / deppova
|
|
|
|