Stała tak koło okna w jego koszuli, patrzyła przed siebie ,w ręce trzymała papierosa, którego dym wpadał do pokoju , na ustach zostało jej jeszcze trochę czerwonej szminki,a kosmyki włosów opadały jej na ramiona. Wtedy właśnie czuła się wolna.
Spróbuj mnie złapać jeśli potrafisz .Chociaż się ukrywam się tu i tam.
Możesz wziąć mnie za rękę.Zastanowimy sie razem po co ludzie księżyc poznają kiedy nie wiedzą jak na ziemi żyć.
Nie obiecuje Ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz sie żyć z tą świadomością. Będziesz patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz by pocałować człowieka, który zastapi jego miejsce.