 |
|
te dni się skończyły, a koniec jest końcem. życie życiem. jaka róża takie kolce.
|
|
 |
|
bezpowrotna przeszłość, dlatego mnie smuci. to wszystko minęło, nigdy już nie wróci!
|
|
 |
|
czułam Twój smak, byłeś dla mnie tak bliski.
|
|
 |
|
styczniowy deszcz tworzył na gałęziach drzew sople. w powietrzu parował Twój ciepły oddech.
|
|
 |
|
dlaczego mój i Twój świat się zderzył? najgorsze, że na te pytania są odpowiedzi.
|
|
 |
|
jeszcze raz zatańcz ze mną bo chcę to przeżyć. znam prawdę, ale nie chcę przestać wierzyć.
|
|
 |
|
nie mam już Ciebie, największa strata. nienawidzę za to siebie, życia i całego świata.
|
|
 |
|
biegnę przed siebie nieznaną mi drogą. nie wiem gdzie, po co i nie wiem dla kogo.
|
|
 |
|
nie na tą stronę spadła życia moneta, na końcu podróży nikt na mnie nie czeka.
|
|
 |
|
wsiadam do pociągu gdziekolwiek mnie zabierze, żałuję tylko, że Ty mnie nie odbierzesz.
|
|
 |
|
ja wiem, że lepiej byłoby nie czuć nic albo cofnąć czas... nie chce z tym tak żyć. widocznie tak być musi. ta chwila już nigdy już nie wróci!
|
|
 |
|
w końcu zastaje dom pusty, zresztą sam wiesz. nie pożegnałeś się, chciałeś uniknąć łez.
|
|
|
|