 |
|
2. Pewnego dnia usiądzie na parapecie i będzie czekać, szepnie sobie 'poczekam' w swojej naiwności. Najcichszy szelest przy drzwiach wejściowych będzie powodował szaleńczy zryw i bieg, że może to ja, wróciłem wtulić ją w swoje ramiona i wyszeptać ciche 'już będę zawsze' Z bezradności zamknie się w końcu w sobie, to już nie będzie ta kobieta, matkom się takich rzeczy nie robi, przecież nie chciałbym zrobić tego osobie, która tyle lat mnie wychowywała. Nie chciałbym, prawda? Jestem jak dziecko, to jest już sam ból, będę krzyczał, darł się. Wyjadę, wszystko zapomnieć, pozwolę wspomnieniom ukryć się w zwojach mózgu i tam permanentnie skonać. Bez biletu powrotnego z możliwą opcji zmartwychwstania. 'Między nami mosty płoną brzegi niewidoczne w kłębach dymu' Kocham Cię. Nadzieja to piękna strzelba dla głupców, marna podróba w jakimś markecie. Mamo, naprawdę kocham Cię.
|
|
 |
|
Mówią, że osiemnaście lat to za mało żeby wiedzieć coś o życiu. Szkoda, że osiemnaście lat to nie za mało na to żeby cierpieć. / napisana
|
|
 |
|
Marzenia jednak się spełniają. Trzeba w to wierzyć i walczyć do końca. Pamiętaj nie wolno się poddawać, NIGDY! / napisana
|
|
 |
|
Tyle rzeczy się zmieniło, wydarzyło, a Ciebie jak nie było tak nadal nie ma. / napisana
|
|
 |
|
Krzyczę 'wróć', ale nikt nie słucha, nikt nie spełnia mojej prośby. Czuję się bezsilna. Chcę odejść, zapomnieć. Chcę być taka jak dawniej. / napisana
|
|
 |
|
Popatrz jaka ironia. Chciałabym kogoś mieć, ale nie jestem gotowa na poważne związki. / napisana
|
|
 |
|
Nie rozumiem swojego stanu. Balansuję pomiędzy szczęściem, a rozpaczą. Próbuję się cieszyć tym, co mam, ale często jeszcze nie potrafię. Jestem zbyt słaba na to. Potrzebuję moralnego wsparcia, którego nikt nie potrafi mi dać. Samotnie opadam na dno, chociaż miałam wzbijać się ku górze. / napisana
|
|
 |
|
nic nie zabija równie doszczętnie niż uczucie tęsknoty, które jest tylko bliskością w oddaleniu.
|
|
 |
|
- cześć, kocham Cię. - powiedziała zdejmując z jego głowy fullcapa. - zostawiam Ci kawałek serca, a to biorę w depozycie bo wiem, że na nic innego względem mnie Cię nie stać.
|
|
 |
|
cieszę się, że byłeś. nie istotne, że Cię nie ma. istotne, że mam przeszłość w którą mogę się przenosić zaraz po zaśnięciu, tuż przed przebudzeniem i w trakcie snu, kiedy panicznie jeżdżę ręką po łóżku prymitywnie Cię szukając zamiast koca, kiedy jest mi zimno.
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy można przyzwyczaić się do samotności. / napisana
|
|
 |
|
Chciałabym wyjechać gdzieś daleko. Gdzieś gdzie nie będzie nikogo znajomego. Gdzieś gdzie poznam nowych ludzi, którzy nie będą mi przypominali o tym, co już przeszłam. Gdzieś gdzie nabiorę chęci na nowe, lepsze życie. / napisana
|
|
|
|