 |
|
i znów kurwa tracę oddech, bo znów z rąk wypuszczam szczęście, może tym razem zrozumiesz jak ważne jest to, gdy jesteś?
|
|
 |
|
z Tobą dzieliłem smutki i z Tobą dzieliłem szczęście, ponoć prawdziwa miłość,
tak mówili na mieście znajomi, dzisiaj znowu coś mnie boli,
jak nie kac to zjazd, chyba nie umiem już zapomnieć
bo znowu widzę obraz jej, oczy jej, zapach jej, coś mi mówi dalej – chlej
|
|
 |
|
no i znów leczę rany gdzieś przy barze z kumplami,
albo sam...chyba zbyt często chlam
|
|
 |
|
mieliśmy wspólne plany, czułem, że się kochamy, świat mieliśmy u stóp,
jakby to nam był pisany, dzisiaj chuj wbijam w plany
|
|
 |
|
przez rok szukałem przyczyn, dlaczego ta suka zostawiła mnie z niczym, dlaczego ta suka zostawiła pare zniczy w sercu?
|
|
 |
|
być - to znaczy gnić po pracy, albo pić w samotności i nic nie tłumaczyć i tylko patrzeć, jak wszystko jebnie kiedyś
|
|
 |
|
pokaz gdzie masz swoje serce, moze moje jest z kamienia..
|
|
 |
|
wiesz, ile jest od jawy do snu? tyle samo jest do czynu od słów
|
|
 |
|
już nie emocje mówią prawdę dla mnie, to nieaktualne już, tak bardzo mało dało to, że wciąż krzyczałem, a Ty gdzie wtedy byłaś, co jest kurwa, nie słyszałaś? nic nie zostało i doszedłem tu po zgliszczach, przez to uśmiecham się na zewnątrz -płaczę tylko w myślach.
|
|
 |
|
tylko powiedz, że chcesz żebym został tu dłużej, albo w końcu bym został na dobre
|
|
 |
|
każdy dzień oddala nas, odliczam czas do momentu, w którym znów zostanę sama /jak zawsze,frnds
|
|
|
|