 |
|
Pomyliłam się. Po raz kolejny popełniłam ten sam błąd przed, którym non stop ostrzegam samą siebie. Zatraciłam się bez opamiętania, tracąc tymsamym kolejny kawałek mojego niewielkiego serca. Zapłaciłam za grzech, którym było egoistyczne porządanie Cię na wyłączność, tylko dla mnie, tylko na wieki. Teraz ukarana Twoją obojętnością siedzę zastanawiając się ile jeszcze razy wejdę do tej samej rzeki, widząc doskonale jak to się kończy. Ile jeszcze spotkam osób podobnych do Ciebie, którzy też odejdą z kawałkiem mojego serca. W ogóle ile mi tego serca pozostało, po tych kilkunastu latach życia ?
|
|
 |
|
Czasami odnoszę wrażenie że jego słowa są puste. Bez uczuć. Bezdźwięcznie wpadają przez moje uszy wprost do głowy, następnie wychodzą zapomniane. Nie docierają do mnie, ani jego słowa, ani obietnice, ani przysięgi. Czuję jak jego słowa śmierdzą kłamstwem. / stare
|
|
 |
|
Przez moment odnalazłam szczęście. Dni spędzone z Nim - najwspanialszymi. Jego uśmiech witający mnie każdego ranka i pocałunek żegnający każdego wieczora. Wspólne spacery, marzenia, pragnienia. Razem chcieliśmy iść przez życie, deptać ten kruchy lód pod stopami zdobywając co rusz kolejne szczyty. Śmialiśmy się i płakaliśmy z tych samych rzeczy. Krzyczeliśmy i rzucaliśmy przedmiotami przez te same wydarzenia. Trzaskaliśmy drzwiami gdy kazali nam sie rozstać. Błądziliśmy alejami miłości deklarując ją sobie. Kochaliśmy się na zabój, do grobowej deski. Razem żyło nam sie raźniej, tylko pewnego dnia zamiast trzasnąć tymi drzwiami, zamknąłeś mi je przed nosem. / stare
|
|
 |
|
Nie mam Tobie już nic do zaoferowania, bo serce już zabrałeś.
|
|
 |
|
Obiecaj mi coś, to ja Tobie też coś obiecam, dobrze ? Obiecaj, że gdy rano będę podnosić ospałe, ciężkie powieki,uśmiechnę się wiedząc, że czekają mnie kolejne chwile z Tobą. Postaraj się, aby dwa miesiące zamieniły się na wieki razem. Obiecaj, że gdy coś pójdzie nie tak, gdy palnę jakąś głupotę, obrażę się, wyzwę Cię, urażę, uderzę, popchnę, będę chrobliwie zazdrosna, gdy zrobię cokolwiek bez podstaw, co sprawiłoby Ci ból, czy tam rozzłościło Cię - wybaczysz mi. Obiecaj, że będziesz zawsze kiedy w oczach pojawią się łzy. Proszę byś był, mimo mojego głupkowatego śmiechu, nieodpowiedniego zachowania, krzyków, łez, zadrości, nerwów, tak ogromnej chęci do czekolady czy truskawek i prawdopodobnej choroby psychicznej, jeszcze nie odkrytej, ale z pewnością nazwą ją Twoim imieniem, bo to Ty ją wywołujesz. Obiecaj, że moje imie będzie dla Ciebie głową myślą przez cały dzień, a sama moja osoba wszystkim co masz i pragniesz mieć na zawsze. Obiecuje Cię kochać, jeśli się zgodzisz.
|
|
 |
|
Dziewczyna, która Cie kocha, martwi się o Ciebie i troszczy. Jest zazdrosna o Ciebie, wybacza Ci każdy głupi błąd i jest zawsze z Tobą - proś natychmiast o rękę. Kiedyś Wasze drogi mogą się rozejść, a Ty nigdy już takiej dziewczyny nie spotkasz...
|
|
 |
|
Mówią, że kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i rozpada się na dwie części.
Jedna część trafia do kobiety, a druga do mężczyzny. Natomiast całe życie polega na tym, aby znaleźć drugą połowę. Połowę własnej duszy. Połowę swojego serca. Połowę samego siebie..
|
|
 |
|
- Kocham Cię - Pomyliłeś adres, misiu. Spróbuj do innej z tymi sucharami.
|
|
 |
|
Chyba masz moje serce. Chyba chcę je z powrotem.
|
|
 |
|
miałam do Ciebie nie dzwonić w takim stanie, wiedziałam, że powiem pare słów za dużo, ale nie wytrzymałam zadzwoniłam. Wiem pamiętam płakałam Ci do słuchawki mówiąc, że już tego nie wytrzymuje, że jest mi tu źle i że tęsknie. Milczałeś, a ja co jakiś czas pociągając nosem dawałam Ci znak, że potrzebuje tej ciszy, potrzebuje, żebyś akurat w tej chwili był ze mną. Wiem jestem inna od niektórych dziewczyn, uwielbiam rap, przeklinam, bije się, upijam do nie przytomności, pale. Nie którzy mają o mnie taką opinie że na samą myśl rzygać mi się chce a Ty mimo tego mnie kochasz, nadal jesteś. Nie chce Cie stracić rozumiesz? Nie teraz, nie chce żebyś był kilka chwil, minut, dni, miesięcy, ale bądź już zawsze. Dobrze wiesz, że tego nie zniose, nie zniose poraz kolejny tego bólu i rozpierdolu, którego czułam, gdy odchodziłeś. Więc bądź dla takich momentów jak tamten, bądź żebym mogła poczuć Twoją obecność nawet gdy milczysz.
|
|
 |
|
Zawsze gdy z Tobą rozmawiam sięgam po papierosa, chcąc zrozumieć każde z Twoich słów.
|
|
 |
|
I serce bije mocniej, gdy słyszę Twój głos, nawet przez telefon.
|
|
|
|