 |
|
Tak, to ja jestem tą sentymentalną idiotką, która oddałaby miliony za Twój uśmiech!
|
|
 |
|
pozostało nam wpatrywać się w dym i zastanawiać nad tym, co spieprzyliśmy.
|
|
 |
|
Kiedy mówię Ci, że mi zimno, to chyba jasne, że mam ochotę się do Ciebie przytulić...
|
|
 |
|
to co, bijemy dalsze rekordy w nie odzywaniu się do siebie czy wymiękasz?
|
|
 |
|
Pierwszą oznaką, że tracisz w sobie dziecko, jest to, że wyrzucasz butelkę po Kubusiu, nie odrywając etykiety. Zanika dziecięca ciekawość.
|
|
 |
|
Czasami siedzę patrząc na twoje zdjęcie i zastanawiam się czy tobie również zdarza się o mnie myśleć .
|
|
 |
|
uśmiechaj się do samej siebie, idąc przez ulicę. niech przechodni zastanawiają się, czy właśnie urwałaś się z zakładu zamkniętego czy jesteś zwyczajnie szczęśliwa
|
|
 |
|
Bo lubię usiąść na swoim parapecie wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy lubię wtedy płakać i wspominać wszystko, co dobre i złe. Bo w życiu piękne są tylko chwile. Bo ja nigdy nie zapomnę tego, za czym tęsknię...
|
|
 |
|
Wróciła do domu. Na nocnym stoliku postawiła dwa kieliszki i czerwone wino. "Napij się ze mną." – powiedziała, patrząc w uśpione niebo. - "Wypijmy za moją niespełnioną miłość"..
|
|
 |
|
z rozwalonym łokciem, siniakami na kolanach i uśmiechem na twarzy, śmiało mogę powiedzieć, że ociekam zajebistością! ;)
|
|
 |
|
kochałam go za to, za co inni go nienawidzili. to ja tolerowałam jego widzi mi się, akceptowałam kretyńskie pomysły. nie potrafił tego docenić.
|
|
 |
|
gdy ona zapomniała, on zrozumiał ile dla niej znaczył.
|
|
|
|